Wolfeslive - Stań się prawdziwym wilkiem. Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Kaktusowy Zakątek
Autor Wiadomość
Świetlista Jutrzenka 
Obcy
Optymizm - karykatura nadziei.


Partner: Brak
HP: 100/100.
Wygląd: Dobrna waderka o liliowych, wodnistych oczkach. Sierść jest mieszaniną ciepłych odcieni kolorów.
Charakter: Bardzo ciekawska, z chęcią wsadziłaby swój nos w każdy zakamarek. Lubi być w centrum uwagi, nie znosi ignoracji. Naiwna. Ufa prawie każdemu.
Znaki Szczególne: W sumie w jej wyglącie nie można znaleźć nic szczególnego, chyba, że wodniste, liliowe ślepka.
Choroby: Zdrowa jak ryba!
Wiek: 1rok i 1miesiąc
Urodziny: Pora Świergotu Ptaków
Wysłany: 2008-11-28, 16:48   Kaktusowy Zakątek


`kaktusowy zakątek.`
Przemierzając pustynne szlaki, odpoczywając w zacisznej oazie i zmagając się ze złocistym piaskiem drażniącym oczy- natrafiłeś na pewne osobliwe miejsce. Rozrzucone skały leniwie wygrzewają się w świetle dziennego słońca, a zielone jak korony drzew w Mrocznym Lesie kaktusy pną się ku niebu. Posiadają kolce, ostre, one także potrafią zranić. Wyjątkowo w tym zakątku nie jest aż tak źle, a nawet śmiem twierdzić, że przyjemnie. Dlaczego? Cisza. Czy jest coś cudowniejszego?

Jutrzenka szukając nowych wrażeń, przyjaciół i zapachów, zawędrowała w miejsce, w którym jeszcze nie była. ~ No proszę, wreszcie jakieś inne rzeczy niż tylko ten żółty piasek! ~ pomyślała i wyszczerzyła się, susząc zęby. ~ Szkoda tylko, że nikogo nie ma, prócz mnie. ~ zasmuciła się, a tuż nad jej głową z wrzaskiem przeleciał potężny kondor. ~ No, i jeszcze jest to straszne ptaszysko. ~ wzdrygnęła się. W sam raz zmieściłaby się w szponach pierzastego potwora.
_________________
Talk to me softly, there's something in your eyes
Don't hang your head in sorrow and please don't cry...

    Imię: Świetlista Jutrzenka, ale wystarczy Jutrzenka.
    Wataha: Jej serce wciąż nie wie gdzie podążyć.
pidä kädestä kiinni jos jalkani horjuu.

Rodzina: Matka odeszła, Kropla Szczęścia również ją opuściła...
Przyjaciele: Bezkształtne smugi z przeszłości.
Znajomi: ...
Ufa: Znów musi oswoić się ze światem.


    And the waves said: Light up the night Stardust!



    It's okay to feel down and just remember
    That nothing's made to last, I know you're sad...

    That too will pass.
    ..............................
 
     
Puszysta Łapa 
Zwiadowca
Wartownik
Architect.



HP: 100/100
Wygląd: Potężnych rozmiarów basior o grubym, puszystym futrze, co wturuje jego mianu, barwami miotającymi się od jasnego brązu i kończąc na ostrej czerni, wiecznie wwiercające ciekawskie spojrzenie seledynowo-zielonych oczu w najmniej interesujący przedmiot.
Choroby: Zdrowy.
Wiek: Pokonam mozoły czy będzie gorzej, czy lepiej ~ 3.
Wysłany: 2008-11-28, 17:06   
   Tytuły: MG, Grafik, Najciekawszy basior 12.09, autor bannerów 2011


Czuł, że czeka go przygoda. A zwłaszcza tu - w tym miejscu. Już na horyzoncie widział tę oto i młodą waderę - Świetlistą Jutrzenkę. Machnął ogonem i z szczęśliwym wyrazem pyska podbiegł do niej, po drodze co chwilkę upadając.
-Czeeeść! Jak ci na imię? - zapytał. Jego ogon był wprawiony w ruch, a łapki jedna po drugiej obijały się o piasek. Dość zimny piasek.
_________________
THE ONLY HOPE FOR
ME IS YOU_______________

I woke up the next morning and I didn't see it coming.

____________________Who do you think you are?

The shortest distance between two
points is the line from me to you

 
 
     
Świetlista Jutrzenka 
Obcy
Optymizm - karykatura nadziei.


Partner: Brak
HP: 100/100.
Wygląd: Dobrna waderka o liliowych, wodnistych oczkach. Sierść jest mieszaniną ciepłych odcieni kolorów.
Charakter: Bardzo ciekawska, z chęcią wsadziłaby swój nos w każdy zakamarek. Lubi być w centrum uwagi, nie znosi ignoracji. Naiwna. Ufa prawie każdemu.
Znaki Szczególne: W sumie w jej wyglącie nie można znaleźć nic szczególnego, chyba, że wodniste, liliowe ślepka.
Choroby: Zdrowa jak ryba!
Wiek: 1rok i 1miesiąc
Urodziny: Pora Świergotu Ptaków
Wysłany: 2008-11-28, 17:16   

Podskoczyła słysząc wesoły głos. ~ O! Jednak ktoś tu zawędrował, i na dodatek- w moim wieku! ~ pomyślała zadowolona. - Witaj, jestem Świetlista Jutrzenka, właśnie się nudzę i szukam kompanów do psot. - powiedziała wszystko jednym tchem, merdając radośnie ogonkiem.
_________________
Talk to me softly, there's something in your eyes
Don't hang your head in sorrow and please don't cry...

    Imię: Świetlista Jutrzenka, ale wystarczy Jutrzenka.
    Wataha: Jej serce wciąż nie wie gdzie podążyć.
pidä kädestä kiinni jos jalkani horjuu.

Rodzina: Matka odeszła, Kropla Szczęścia również ją opuściła...
Przyjaciele: Bezkształtne smugi z przeszłości.
Znajomi: ...
Ufa: Znów musi oswoić się ze światem.


    And the waves said: Light up the night Stardust!



    It's okay to feel down and just remember
    That nothing's made to last, I know you're sad...

    That too will pass.
    ..............................
 
     
Puszysta Łapa 
Zwiadowca
Wartownik
Architect.



HP: 100/100
Wygląd: Potężnych rozmiarów basior o grubym, puszystym futrze, co wturuje jego mianu, barwami miotającymi się od jasnego brązu i kończąc na ostrej czerni, wiecznie wwiercające ciekawskie spojrzenie seledynowo-zielonych oczu w najmniej interesujący przedmiot.
Choroby: Zdrowy.
Wiek: Pokonam mozoły czy będzie gorzej, czy lepiej ~ 3.
Wysłany: 2008-11-28, 17:20   
   Tytuły: MG, Grafik, Najciekawszy basior 12.09, autor bannerów 2011


- Super! Ja jestem Puszysta Łapa, dlatego że jestem puszysty. No to co robimy? - zapytał. Przekrzywił łebek, robiąc jedno wielkie pytanie. Co by porobić? Mmm...
- A może pobawimy się w berka, albo w chowanego? - zaproponował, podchodząc nieco bliżej.
_________________
THE ONLY HOPE FOR
ME IS YOU_______________

I woke up the next morning and I didn't see it coming.

____________________Who do you think you are?

The shortest distance between two
points is the line from me to you

 
 
     
Harimadi 
Obcy


HP: 100%
Choroby: zdrowa
Wysłany: 2008-11-28, 17:21   

Mała - a w każdym razie mniejsza od zebranych szczeniaków - pomarańczowa kulka wtoczyła się na kaktus.
- Au!!
Wydarła się odskakując od niego i wyjmując z nosa igiełki.
- Jestem Harimadi, a wy?
Spytała podchodząc do szczeniaków i zezując na ostatnią igiełkę na jej błyszczącym nosie.
 
     
Świetlista Jutrzenka 
Obcy
Optymizm - karykatura nadziei.


Partner: Brak
HP: 100/100.
Wygląd: Dobrna waderka o liliowych, wodnistych oczkach. Sierść jest mieszaniną ciepłych odcieni kolorów.
Charakter: Bardzo ciekawska, z chęcią wsadziłaby swój nos w każdy zakamarek. Lubi być w centrum uwagi, nie znosi ignoracji. Naiwna. Ufa prawie każdemu.
Znaki Szczególne: W sumie w jej wyglącie nie można znaleźć nic szczególnego, chyba, że wodniste, liliowe ślepka.
Choroby: Zdrowa jak ryba!
Wiek: 1rok i 1miesiąc
Urodziny: Pora Świergotu Ptaków
Wysłany: 2008-11-28, 17:33   

- Jasne, chętnie w coś się pobawię. - uśmiechnęła się, a po chwili usłyszała donośne "Au!". Dojrzała rudawą kulkę, która śmiesznie według niej wyglądała, gdy zezowała. - Hej, Harimadi. Jestem Jutrzenka. Świetlista Jutrzenka. Bawisz się z nami? - spytała.
_________________
Talk to me softly, there's something in your eyes
Don't hang your head in sorrow and please don't cry...

    Imię: Świetlista Jutrzenka, ale wystarczy Jutrzenka.
    Wataha: Jej serce wciąż nie wie gdzie podążyć.
pidä kädestä kiinni jos jalkani horjuu.

Rodzina: Matka odeszła, Kropla Szczęścia również ją opuściła...
Przyjaciele: Bezkształtne smugi z przeszłości.
Znajomi: ...
Ufa: Znów musi oswoić się ze światem.


    And the waves said: Light up the night Stardust!



    It's okay to feel down and just remember
    That nothing's made to last, I know you're sad...

    That too will pass.
    ..............................
 
     
Puszysta Łapa 
Zwiadowca
Wartownik
Architect.



HP: 100/100
Wygląd: Potężnych rozmiarów basior o grubym, puszystym futrze, co wturuje jego mianu, barwami miotającymi się od jasnego brązu i kończąc na ostrej czerni, wiecznie wwiercające ciekawskie spojrzenie seledynowo-zielonych oczu w najmniej interesujący przedmiot.
Choroby: Zdrowy.
Wiek: Pokonam mozoły czy będzie gorzej, czy lepiej ~ 3.
Wysłany: 2008-11-28, 17:37   
   Tytuły: MG, Grafik, Najciekawszy basior 12.09, autor bannerów 2011


- Witaj! Jestem Puszysta Łapa. No to w berka czy chowanego się bawimy? - ponowił próbę pytania. Taaak, może w końcu znajdzie towarzysz. ~ Tu jest ekstra! O dziś nazwę to "Kaktusowa Skrytka"! ~ pomyślał i podszedł do Harimadi.
- W co chcesz się bawić?
_________________
THE ONLY HOPE FOR
ME IS YOU_______________

I woke up the next morning and I didn't see it coming.

____________________Who do you think you are?

The shortest distance between two
points is the line from me to you

 
 
     
Harimadi 
Obcy


HP: 100%
Choroby: zdrowa
Wysłany: 2008-11-28, 17:38   

Potrząsnęła szybko głową, tak, że igła wbiła się w kaktus obok.
- Bawię, bawię...
Spojrzała jeszcze raz zezując na nosek z błyszczącą, ciemnoczerwoną kroplą krwi.
- Ale nie sprawię problemu? Prawda...?
Spytała ścierając łapką błyszczący płyn.
- Nie wiem w co... tak właściwie nie znam żadnych zabaw...
Powiedziała szczerze siadając.
 
     
Jesienny Deszcz 
Młoda Krew
Kraj łez jest taki tajemniczy.



Partner: Samotność Tak Ją Zwą, Chociaż Piękna Rani.
HP: 100%
Wygląd: Jego Sierść W Różnych Kolorach Się Mieni, Poczynając Od Brązów Do Szarości Oraz Bieli, Oczy Jego Jak Dwa Kryształy Lśniące W Mroku, Dają Nadzieje Idącym W Amoku, Łapy Jaśniejsze Z Podbrzuszem Oraz Pyskiem, Lewe Ucho Naznaczone Srebrnym Kolczykiem, Pamiętna Rana Przecinająca Opuszkę Jego Lewej Łapy.
Charakter: Dla Bliskich Bliski Z Dystansem Do Wszystkich.
Znaki Szczególne: Sierść W Jesiennych Barwach, Może Zbytnio Go To Nie Wyróżnia Ale Jednak, Oczy Niczym Dwie Zielone Latarnie, Szrama Na Opuszce Jego Lewej Łapy, Kolczyk Srebrne Kółko W Lewym Uchu, Rzemień Na Szyi.
Umiejętności: Potrafi Przebywać długie Wędrówki Bez Odpoczynku, Nie Można Tego Nazwać Umiejętnością Chodzi Po Drzewach, Zna Wiele Ziół Oraz Naparów, Świetnie Pływa.
Choroby: Zdrowy
Wysłany: 2008-11-28, 17:42   
   Tytuły: Stały bywalec


Jesion przemierzał pustynię spokojnym, miarowym krokiem co chwila zerkał za siebie jakby w obawie, że ktoś go goni. Wiatr co chwile unosił drobny złoty piasek, który osiadał na sierści basiora co wywołało nie zamierzony efekt. A mianowicie wilk wyglądał jakby był obsypany złotym pyłem. Z ciepłym uśmiechem na psyku zmierzał w kierunku bawiących się szczeniaków tak Jesion uwielbiał spacery po pustynie w końcu to właśnie tu się urodził. Jego łapy były zakończone miękkimi poduszkami, które doskonale nadawały się na spacery po piaszczystych terenach. Gdy zbliżył się nieco do szczeniaków jego ogon zadrżał radośnie, nareszcie odnalazł jakieś wilki to co że był to tylko szczeniaki.
_________________

~*~~*~
Imię: Rodzice Nazwali Go Jesiennym Deszczem Beduini Zaś Wołali Na Niego Pustynny Wiatr.
Wiek: Zegar Czasu Ucieka Nieubłaganie {...}
Wygląd:
Średniej wielkości basior o futrze w jesiennych odcieniach,
na szyji zawieszony na rzemieniu medalion bediuckiej roboty,
długie łapy na prawej przedniej zawieszony jest kolorowy rzemień,
jasno zielone głębokie oraz bardzo bystre oczy,
srebrne trzy kolczyki w lewym uchu.

Usposobienie: Jesienna melancholia go pochłoneła...
Pragnienia: Zakazane, marzenia ściętej głowy {...}
~*~~*~
Kocham: Szczególnie ukochał sobie wędrówki po górach.
Rodzina: Fatum matka,zaś ojcem młody wilk Anórienem zwany.
Przyjaciele: Czyżby?...jedna w tych zimnych czasach Ćmie Skrzydło.
Partnerka: Samotność tak ją zwą,chociaż piękna rani.
Myśl Przewodnia: "... Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu..."
~*~~*~
 
     
Puszysta Łapa 
Zwiadowca
Wartownik
Architect.



HP: 100/100
Wygląd: Potężnych rozmiarów basior o grubym, puszystym futrze, co wturuje jego mianu, barwami miotającymi się od jasnego brązu i kończąc na ostrej czerni, wiecznie wwiercające ciekawskie spojrzenie seledynowo-zielonych oczu w najmniej interesujący przedmiot.
Choroby: Zdrowy.
Wiek: Pokonam mozoły czy będzie gorzej, czy lepiej ~ 3.
Wysłany: 2008-11-28, 17:42   
   Tytuły: MG, Grafik, Najciekawszy basior 12.09, autor bannerów 2011


Nieee. Będziesz naszym nowym znajomym, i ktoś może wie, co to "klub"? - zapytał rozglądając się po obecnych tu szczeniakach. Dopiero się skapnął, że jest tu jedynym basiorem. Wyszczerzył oczka, ale po chwilce uspokoił się - nie ma co, przynajmniej będzie miał znajomych. Lepsze to, niż nic.
- Hari, co ci się stało? - zapytał. Nagle nieznajomy mu wilk ujawnił się na horyzoncie. Teraz stał przed nimi, co szczeniaka wzięło w strach.
-Niech pan idzie!
_________________
THE ONLY HOPE FOR
ME IS YOU_______________

I woke up the next morning and I didn't see it coming.

____________________Who do you think you are?

The shortest distance between two
points is the line from me to you

 
 
     
Harimadi 
Obcy


HP: 100%
Choroby: zdrowa
Wysłany: 2008-11-28, 19:49   

- Mi? Nic.
Spojrzała na Jesienny Deszcz.
- Czegoś tu pan szuka?
Spytała przekrzywiając łepek i podchodząc do basiora.
- Przepraszam, ale mój przyjaciel się pana boi, czy mógłby pan odejść?
 
     
Jesienny Deszcz 
Młoda Krew
Kraj łez jest taki tajemniczy.



Partner: Samotność Tak Ją Zwą, Chociaż Piękna Rani.
HP: 100%
Wygląd: Jego Sierść W Różnych Kolorach Się Mieni, Poczynając Od Brązów Do Szarości Oraz Bieli, Oczy Jego Jak Dwa Kryształy Lśniące W Mroku, Dają Nadzieje Idącym W Amoku, Łapy Jaśniejsze Z Podbrzuszem Oraz Pyskiem, Lewe Ucho Naznaczone Srebrnym Kolczykiem, Pamiętna Rana Przecinająca Opuszkę Jego Lewej Łapy.
Charakter: Dla Bliskich Bliski Z Dystansem Do Wszystkich.
Znaki Szczególne: Sierść W Jesiennych Barwach, Może Zbytnio Go To Nie Wyróżnia Ale Jednak, Oczy Niczym Dwie Zielone Latarnie, Szrama Na Opuszce Jego Lewej Łapy, Kolczyk Srebrne Kółko W Lewym Uchu, Rzemień Na Szyi.
Umiejętności: Potrafi Przebywać długie Wędrówki Bez Odpoczynku, Nie Można Tego Nazwać Umiejętnością Chodzi Po Drzewach, Zna Wiele Ziół Oraz Naparów, Świetnie Pływa.
Choroby: Zdrowy
Wysłany: 2008-11-29, 19:48   
   Tytuły: Stały bywalec


- Być może - odparł Jesienny oglądając się za siebie poderwał się z miejsca wzbijając perliste drobinki piasku. Kierował się wprost na olbrzymie kaktusy rosnące nie opodal, obszedł starannie jednego z nich i wbił kły tuż nad nasadą rośliny, szarpnął kilka razy mocno rozszarpując twardą i grubą "skórę" kaktusa.Z rośliny natychmiastowo zaczęła wypływać złota lepka ciecz, była bardzo słodka w smaku Jesienny nachylił się i spił soki rośliny pożywiając się przy tym."taaak całkiem jak za starych lat" pomyślał oblizując pysk. Wychował się na pustyni znał wszelką sztukę przetrwania na palących i jakże zdradliwych piaskach pustyń.
_________________

~*~~*~
Imię: Rodzice Nazwali Go Jesiennym Deszczem Beduini Zaś Wołali Na Niego Pustynny Wiatr.
Wiek: Zegar Czasu Ucieka Nieubłaganie {...}
Wygląd:
Średniej wielkości basior o futrze w jesiennych odcieniach,
na szyji zawieszony na rzemieniu medalion bediuckiej roboty,
długie łapy na prawej przedniej zawieszony jest kolorowy rzemień,
jasno zielone głębokie oraz bardzo bystre oczy,
srebrne trzy kolczyki w lewym uchu.

Usposobienie: Jesienna melancholia go pochłoneła...
Pragnienia: Zakazane, marzenia ściętej głowy {...}
~*~~*~
Kocham: Szczególnie ukochał sobie wędrówki po górach.
Rodzina: Fatum matka,zaś ojcem młody wilk Anórienem zwany.
Przyjaciele: Czyżby?...jedna w tych zimnych czasach Ćmie Skrzydło.
Partnerka: Samotność tak ją zwą,chociaż piękna rani.
Myśl Przewodnia: "... Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu..."
~*~~*~
 
     
Puszysta Łapa 
Zwiadowca
Wartownik
Architect.



HP: 100/100
Wygląd: Potężnych rozmiarów basior o grubym, puszystym futrze, co wturuje jego mianu, barwami miotającymi się od jasnego brązu i kończąc na ostrej czerni, wiecznie wwiercające ciekawskie spojrzenie seledynowo-zielonych oczu w najmniej interesujący przedmiot.
Choroby: Zdrowy.
Wiek: Pokonam mozoły czy będzie gorzej, czy lepiej ~ 3.
Wysłany: 2008-11-30, 09:20   
   Tytuły: MG, Grafik, Najciekawszy basior 12.09, autor bannerów 2011


No nie! Tego za wiele! Przecież to tereny jego i jego przyjaciół, nikogo więcej! Podszedł do wilka z wystający jednym kiełkiem, z przechyloną łepetyną i groźnym, acz cichym warczeniem. Gdy stał już przy wilku, zwrócił się do Harimadi.
- Hari, nie boję się. - burknął. No żeby tak z niego kpić, to trzeba chyba być cholernie głupim!
- A pan?! Co pan sobie myśli?! Ja tu się bawię, nich pan zmiata! Tylko pan przeszkadza w naszej inspekcji zabaw! Już, już, pana nie ma! - paplał w kółko. Był zły, a jakże. Jeszcze nigdy nie był taki agresywny, nie. Może dlatego, że chce bronić przyjaciół?
_________________
THE ONLY HOPE FOR
ME IS YOU_______________

I woke up the next morning and I didn't see it coming.

____________________Who do you think you are?

The shortest distance between two
points is the line from me to you

 
 
     
Jaskrawy Świt 
Wilk podporządkowany



HP: 100/100
Wygląd: Szary wilk, posiadający białe "prześwity" na ciele. Ma jasne obwódki wokół pyska.
Charakter: Nieszkodliwa kulka, z pozoru flegmatyczny i nie poruszający się zbyt szybko. Ale tylko z pozoru. JaŚiek pod pewnym względem jest nieprzewidywalny. Poczucie humoru?
Znaki Szczególne: Flegmatyczny sposób bycia.
Choroby: zdrowy
Wysłany: 2008-11-30, 11:44   
   Tytuły: Wibrator >:3


Jaskra leżała zwinięta w kłębek pod kaktusem. Była zbyt zauważalna ale była bardzo mała i niedoświadczona. Nie spała a odpoczywała przed żarem pustyni i słońcem które tak piekło ją w grzbiet...
_________________

Imię: Jaskrawy Świt
Ksywki : JaŚiek
 
     
Puszysta Łapa 
Zwiadowca
Wartownik
Architect.



HP: 100/100
Wygląd: Potężnych rozmiarów basior o grubym, puszystym futrze, co wturuje jego mianu, barwami miotającymi się od jasnego brązu i kończąc na ostrej czerni, wiecznie wwiercające ciekawskie spojrzenie seledynowo-zielonych oczu w najmniej interesujący przedmiot.
Choroby: Zdrowy.
Wiek: Pokonam mozoły czy będzie gorzej, czy lepiej ~ 3.
Wysłany: 2008-11-30, 11:49   
   Tytuły: MG, Grafik, Najciekawszy basior 12.09, autor bannerów 2011


Słońce? W zimie? xD
Gdy tak stał przy Jesiennym, zbierało mu się na przekleństwa. Ale w porę ugryzł się w język, opamiętał, no i nic nie powiedział. Prawie nic.
-No już! Głos panu odjęło?! Niech pan idzie! SŁYSZAŁ PAN?! NIECH-Pan-IDZIE! - krzyczał na cały głos. Lecz po chwilce stuknął jedynie łapką w pierś tego wielkiego wilka, zauważając małego szczeniaka. Kto to? Podszedł do niego i usiadł przy nim.
- Cześć! Jestem Puszysta Łapa, a ty? - przedstawił się szczerząc zębiska.
_________________
THE ONLY HOPE FOR
ME IS YOU_______________

I woke up the next morning and I didn't see it coming.

____________________Who do you think you are?

The shortest distance between two
points is the line from me to you

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

We are not responsible for any content sent using
and/or included in the forum by users.

If your artwork has been stolen and you see it here,
contact with us and we will remove it!

Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 10