Wolfeslive - Stań się prawdziwym wilkiem. Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Pradawne Ruiny
Autor Wiadomość
Misha 
Weteran
Betha Watahy Nocy



Partner: Jeden jedyny. Abaddon.
HP: 100
Wygląd: Sierść czarnobrązowa, żółte oczy. Czujny i uważny wzrok wiele o mnie mówi - zachowuję się z rezerwą. Mój chód może się z początku wydawać niepewny, jednak jest to wrodzona ostrożność. Nie chciałbyś przekonać się, jak pewnie potrafię wykorzystać swoje łapy, kły i pazury. Najczęściej spotkasz mnie z pochylonym łbem, gdyż nie ufam do końca nikomu. Po odbytej walce z rysiami: brak niewielkiego kawałka ucha i blizna w jego wnętrzu, biegnąca w poprzez niemal przez cały obwód mego ciała przy karku.
Charakter: Najbardziej charakterystyczną jej cechą jest upór. Misha należy do wilków, które trzymają się na uboczu i są nieufne wobec innych wilków. Nie wszczynam pojedynków, jednak zaatakowana potrafię bronić się świetnie, wykorzystując całe moje doświadczenie. Jestem pamiętliwa, nie znoszę zdrady. Wataha Nocy jest ogromną i jedyną miłością Mishy.
Znaki Szczególne: Czarna maska na pysku, blizny po walce z rysiami.
Choroby: zdrowa
Wysłany: 2010-02-27, 18:38   

/sory, Haru, napiszę teraz, a potem ustal kolejność ;-)

Podeszłam do wilczycy. Znałam ją. Tak, to pewne, musiałam kiedyś ją spotkać. Możliwe nawet, że...
Wpatrywałam się weń intensywnie, próbując przypomnieć sobie okoliczności spotkania. Zmrużyłam oczy.
- Dajana. - rzekłam cichym, lecz zaskakująco pewnym głosem. Tak, to była ona. Pamiętam teraz. Obie stawiłyśmy czoła rysiom. Sierść odruchowo uniosła się na mym grzbiecie na samo wspomnienie piekielnych rudzielców.
- Czy czujesz się dobrze? Pamiętasz naszą walkę z rysiami? - zapytałam cicho. Walka z kotami na zawsze zostawiła nieprzyjemną zadrę w moim sercu. To okropne być zaskoczonym przez te zwierzęta. No cóż, należy uczyć się na błędach.
_________________

Imię: Usłyszysz je podczas ciszy nocnej
{Misha}
Rodzice: Potrzebna mi by mnie wesprzeć
w trudnych chwilach {Itim i Malakas}
Wataha: Wybrałam tę jedyną i najlepszą
{jestem z watahy Nocy}
Wiek: Jest jeszcze sporo młody {trzy lata}

Świat to trudne miejsce.
Jemu nie zależy. Choć nie żywi nienawiści do ciebie
i do mnie, nie darzy nas też miłością.
Dzieją się na nim rzeczy straszne, których
nie można wytłumaczyć.
[...] Świat cię nie kocha. [...]
Pamiętaj jednak, żeby robić swoje.
Takie masz zadanie na tym trudnym świecie,
musisz podtrzymywać
swoją miłość i robić swoje choćby nie wiem co.

 
     
Bezimienny 
Obcy

HP: 100%
Wygląd: Dobrze zbudowany basior o szarym kolorze sierści. Pod gęstym futrem Bezimiennego kryją się liczne blizny - jedyne pamiątki po jego przeszłości. Ślepia wilka mają charakterystyczną, szarą barwę, są też strasznie puste, jakby w owej posturze nie było ani krzty duszy. Pysk jego zazwyczaj nie wyraża żadnych emocji, niczym kamień, nieodłącznie przez życie mu towarzyszy. Swoją drogą, srebrzysty odkąd pamięta miał problemy z uśmiechaniem się.
Charakter: Bezimiennego nie można zaliczyć ani do dobrych, ani też do złych. Stoi po środku, balansując niezdarnie na tej cienkiej granicy. Bez przeszłości, bez wspomnień, sprawia wrażenie wyzbytego z jakiegokolwiek poczucia humoru gbura. Nietypowy outsider.
Choroby: zdrowy.
Wysłany: 2010-02-28, 13:41   

Łuki brwiowe basiora powędrowały ku górze. Co to za, do licha, zbiorowisko? Na pytanie Dajany Bezimienny najprawdopodobniej najchętniej odpowiedziałby "owszem" jednakże powstrzymał się. Czy przez kulturę, czy bez powodu, tego nie wiedział nikt; najprawdopodobniej sam Samotnik również Tak, czy siak, szarooki błądził wzrokiem po każdym z obecnych, bez jakiegokolwiek wyrazu. Milczał; jak dla niego robiło się zdecydowanie za tłoczno. Na tyle, by odpowiedź Haruhiko przeszła bez echa.
_________________


Kiedy zamyka się oczy do snu, dusza zwija się w ciele jak kłębek, pozostawione samemu sobie ciało sprawdza, czy jeszcze istnieje. Wzbudza w sobie wspomnienia, bo każdy wykonany kiedyś gest, każde doznanie zostało przez nie zapamiętane. Ciało ma pamięć absolutną, jego wspomnienia przepadają tylko wtedy, gdy ciało ginie.

— Olga Tokarczuk
E. E.


 
     
Haruhiko 
Alpha Watahy Księżyca



HP: 100/100
Charakter: Przyznajmy szczerze, Haruhiko to przypadek szczególny. Jest typową buntowniczką o nietypowym usposobieniu. Nieprzewidywalna jak morze i zmienna jak wiatr. Zamknięta w sobie i zaciekle broniąca przystępu do własnej duszy. Samotnik śle znoszący towarzystwo osób otwartych i wesołych, rozgadanych oraz większych grup wilków.
Choroby: Problemy psychiczne.
Wiek: 5 lat.
Urodziny: Pora Świergotu Ptaków
Wysłany: 2010-03-06, 15:35   
   Tytuły: Questgiver || Najsympatyczniejszy użytkownik (kwie '10) || Najlepszy pisarz (kwie '10) || Najciekawsza wadera (luty '12) || Najładniejszy avatar (sty '12) || Najsympatyczniejszy użytkownik (luty '12) || Najciekawsza wadera (luty '12) || Hary || Kiruśkowy Naleśnik


[Dobra, teraz kolejka chyba jest już bez sensu xD]

Widząc kolejną waderę, dodatkowo kolejną, z Nocy, warknęła cicho, acz gardłowo. Nie przepadała za dużymi zbiorowiskami, ani dużymi zbitkami wilków. Zwłaszcza wrogo do nich nastawionych. Na pytanie Mishy dotyczącego głupoty i odwagi, nie odpowiedziała, gdyż przerwało jej przybycie owej Dajany. Haru była odważna, ale zapewne też głupia, no, lub nienormalna... Najprawdopodobniej jej osobę charakteryzowało pierwsze i trzecie określenie, bo kto normalny zachowywałby się tak, jak ona. Wadera zauważyła również, że Bezimiennemu również chyba nie przypadło przebywające tu teraz towarzystwo, do gustu. ~ Hm... Nie wiem jak Ty, ale ja nie mam zamiaru dłużej tutaj tyczeć... - stwierdziła krótko, zwracając łeb w jego stronę.
_________________
    bywam małostkowy, cyniczny i bezduszny
      osądzam bez litości, bez serca i miłości.

    przyjaciele: byli, obiecali cuda, a potem przepadli bez śladu.
    partner: żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek.
    wrogowie: panie doktorze, czasami słyszę głosy w mojej głowie.

To ta wojna, którą musimy wygrać,
jesteśmy jak
z jasnego nieba grom.
To ta wojna, którą musimy wygrać,
a
słowa to nasza broń, broń.

    towarzysz: jedyny punkt zaczepienia trzymający mnie na tym świecie.
    potomstwo: każda zgryźliwa uwaga wypływająca z wilczego pyska.
    miłość: och, czyżbym wychowała się na zimną sukę?

Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk.
    .........

Rezerwacja.
 
     
Misha 
Weteran
Betha Watahy Nocy



Partner: Jeden jedyny. Abaddon.
HP: 100
Wygląd: Sierść czarnobrązowa, żółte oczy. Czujny i uważny wzrok wiele o mnie mówi - zachowuję się z rezerwą. Mój chód może się z początku wydawać niepewny, jednak jest to wrodzona ostrożność. Nie chciałbyś przekonać się, jak pewnie potrafię wykorzystać swoje łapy, kły i pazury. Najczęściej spotkasz mnie z pochylonym łbem, gdyż nie ufam do końca nikomu. Po odbytej walce z rysiami: brak niewielkiego kawałka ucha i blizna w jego wnętrzu, biegnąca w poprzez niemal przez cały obwód mego ciała przy karku.
Charakter: Najbardziej charakterystyczną jej cechą jest upór. Misha należy do wilków, które trzymają się na uboczu i są nieufne wobec innych wilków. Nie wszczynam pojedynków, jednak zaatakowana potrafię bronić się świetnie, wykorzystując całe moje doświadczenie. Jestem pamiętliwa, nie znoszę zdrady. Wataha Nocy jest ogromną i jedyną miłością Mishy.
Znaki Szczególne: Czarna maska na pysku, blizny po walce z rysiami.
Choroby: zdrowa
Wysłany: 2010-03-06, 19:40   

- Nie przeszkadzajcie sobie. - mruknęłam pogardliwie. - i tak już stąd idę.
Spojrzałam znacząco na Dajanę. Miałam nadzieję, że również stąd pójdzie, gdyż towarzystwo nie było nazbyt przyjaźnie nastawione. Nie szukałam z nikim zwady, a już na pewno nie chciałam narażać kogokolwiek z mojego stada.
Uśmiechnęłam się lekko, kiedy Haru warknęła. "Jakież to żałosne". - pomyślałam, a mój wzrok był odzwierciedleniem myśli. Ona naprawdę uważa, że się przestraszę?
Odeszłam powoli, powłócząc łapami.

[zt]
_________________

Imię: Usłyszysz je podczas ciszy nocnej
{Misha}
Rodzice: Potrzebna mi by mnie wesprzeć
w trudnych chwilach {Itim i Malakas}
Wataha: Wybrałam tę jedyną i najlepszą
{jestem z watahy Nocy}
Wiek: Jest jeszcze sporo młody {trzy lata}

Świat to trudne miejsce.
Jemu nie zależy. Choć nie żywi nienawiści do ciebie
i do mnie, nie darzy nas też miłością.
Dzieją się na nim rzeczy straszne, których
nie można wytłumaczyć.
[...] Świat cię nie kocha. [...]
Pamiętaj jednak, żeby robić swoje.
Takie masz zadanie na tym trudnym świecie,
musisz podtrzymywać
swoją miłość i robić swoje choćby nie wiem co.

 
     
Bezimienny 
Obcy

HP: 100%
Wygląd: Dobrze zbudowany basior o szarym kolorze sierści. Pod gęstym futrem Bezimiennego kryją się liczne blizny - jedyne pamiątki po jego przeszłości. Ślepia wilka mają charakterystyczną, szarą barwę, są też strasznie puste, jakby w owej posturze nie było ani krzty duszy. Pysk jego zazwyczaj nie wyraża żadnych emocji, niczym kamień, nieodłącznie przez życie mu towarzyszy. Swoją drogą, srebrzysty odkąd pamięta miał problemy z uśmiechaniem się.
Charakter: Bezimiennego nie można zaliczyć ani do dobrych, ani też do złych. Stoi po środku, balansując niezdarnie na tej cienkiej granicy. Bez przeszłości, bez wspomnień, sprawia wrażenie wyzbytego z jakiegokolwiek poczucia humoru gbura. Nietypowy outsider.
Choroby: zdrowy.
Wysłany: 2010-03-07, 13:15   

I o to właśnie Bezimienny na nowo pogrążył się w refleksjach, których źródłem była.. Misha. A raczej jej osobowość. Może wpierw wymieńmy wszystkie jej cechy, jakie to Samotnik 'wyniuchał' od jej przybycia. Początkowy neutralizm. Słabe nerwy. Afiszowanie się zUym i mHrocznym zachowaniem. Upośledzenie społeczne. Maska odwagi; wewnętrzny stres. Innymi słowy; jedna z wielu person, zbyt bardzo biorąca sobie poszczególne rzeczy do siebie. Jedna z wielu person, które można urazić i podrażnić zaledwie jednym słowem. Jedna z wielu person, które Bezimienny, z braku zajęcia, uwielbiał denerwować, choć na dłuższą metę wolałby nie mieć z nimi nic do czynienia.
- Z tego, co słyszę, owe towarzystwo zamierza opuścić ten teren, zatem - możemy zostać. Jeśli jednak Wać.. Haruhiko, wolisz, możemy przenieś swą konwersację w inne miejsce - odparł na słowa wadery, niczym robot.
No, może tylko bez sylabo wania wyrazów.
_________________


Kiedy zamyka się oczy do snu, dusza zwija się w ciele jak kłębek, pozostawione samemu sobie ciało sprawdza, czy jeszcze istnieje. Wzbudza w sobie wspomnienia, bo każdy wykonany kiedyś gest, każde doznanie zostało przez nie zapamiętane. Ciało ma pamięć absolutną, jego wspomnienia przepadają tylko wtedy, gdy ciało ginie.

— Olga Tokarczuk
E. E.


 
     
Dajana 
Obcy


Partner: zajrzyj w ogłoszenia jeśi jesteś taki ciekawy
HP: 60
Wygląd: piękna wadera, złota sierść, jasno niebieskie oczy. Duża, średnio umięśniona. W jej uśmiechu jest COŚ wyjątkowego. Jeśli ktoś ją zdenerwuje potrafi ,,strzelać,, spojrzeniem. Bardzo piękna i charyzmatyczna.
Charakter: potrafi być miła, przyjazna, troskilwa, a także oschła, a czasem nawet agresywna. Świat widzi jak jej się podoba w danej chwili. Jeśli kłamie to jak uważa w ,,dobraj,, sprawie.
Znaki Szczególne: rana pod okiem i rozcięcie na brzuchu
Umiejętności: bywa bardzo zaskakująca, dobrze walczy i poluje ale mim o to nie stara się nikogo prowokować
Choroby: zdrowy
Urodziny: Pora Cykających Świerszczy
Wysłany: 2010-03-12, 20:17   

Wadera spojrzała na pozostałych badawczo po czym odeszła za Mishą. Patrzyła na nią, nie odwracała się w kierunku tamtych wilków. Potem pobiegła trochę szybciej aby dogonić Mishę. Zniknęła reszcie z pola widzenia.
_________________

    Wspomnienia to jedyny skarb jaki posiadam.
    Mogę powracać do nich
    notorycznie mając pewność,
    że nikt ich mi nie ukradnie.


    Bo pamięć to dar i przekleństwo.

imię: Dajana.
wiek: wiesz, że nie wypada pytać?
wataha: niegdyś oddana jedynej {Nocy}
    wszyscy jesteśmy takim Kubusiami Puchatkami.
    chcemy ciepła, miodku i przyjaciół...
° ° °
znajomi: Ashera, Wichura, Eneo, Bezimienny, Naazir

przyjaciele: Hades,Misha i niedgyś mógł się tym poszczycić Blood Sky
podoba mi się: czyżby był taki ktoś? {1}


Jeśli życie pełnią szczęścia jest szaleństwem, to chcę zostać w a r i a t k ą.
 
     
Haruhiko 
Alpha Watahy Księżyca



HP: 100/100
Charakter: Przyznajmy szczerze, Haruhiko to przypadek szczególny. Jest typową buntowniczką o nietypowym usposobieniu. Nieprzewidywalna jak morze i zmienna jak wiatr. Zamknięta w sobie i zaciekle broniąca przystępu do własnej duszy. Samotnik śle znoszący towarzystwo osób otwartych i wesołych, rozgadanych oraz większych grup wilków.
Choroby: Problemy psychiczne.
Wiek: 5 lat.
Urodziny: Pora Świergotu Ptaków
Wysłany: 2010-04-07, 18:09   
   Tytuły: Questgiver || Najsympatyczniejszy użytkownik (kwie '10) || Najlepszy pisarz (kwie '10) || Najciekawsza wadera (luty '12) || Najładniejszy avatar (sty '12) || Najsympatyczniejszy użytkownik (luty '12) || Najciekawsza wadera (luty '12) || Hary || Kiruśkowy Naleśnik


Przetrawiła wszystkie informacje i doszła do wniosku, że znowu łapy niosą ją w inne miejsce. Było ciekawie... Nawet bardzo ciekawie... Ale coś nie pozwalało jej tu zostać. Coś, jakieś uczucie nie dawało jej wytchnienia. - Wiesz... Może przyjdzie się nam jeszcze spotkać, a może i nie... W każdym bądź razie znajdę Cię... - no cóż. Niezbyt pocieszył ją fakt, że zrymowała swe słowa, i że w słowach tych zawarta była dwuznaczność. - Po prostu jeśli będę potrzebowała towarzystwa, to odszukam to irytujące... - mruknęła, z ironicznie już uśmiechem na pysku, po czym ruszyła przed siebie. Widocznym było, iż kulała na przednią prawą łapę. Po prostu się wycofywała, robiła uniki od pewnych uczuć. Tchórz!

nmjt
_________________
    bywam małostkowy, cyniczny i bezduszny
      osądzam bez litości, bez serca i miłości.

    przyjaciele: byli, obiecali cuda, a potem przepadli bez śladu.
    partner: żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek.
    wrogowie: panie doktorze, czasami słyszę głosy w mojej głowie.

To ta wojna, którą musimy wygrać,
jesteśmy jak
z jasnego nieba grom.
To ta wojna, którą musimy wygrać,
a
słowa to nasza broń, broń.

    towarzysz: jedyny punkt zaczepienia trzymający mnie na tym świecie.
    potomstwo: każda zgryźliwa uwaga wypływająca z wilczego pyska.
    miłość: och, czyżbym wychowała się na zimną sukę?

Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk.
    .........

Rezerwacja.
 
     
Bezimienny 
Obcy

HP: 100%
Wygląd: Dobrze zbudowany basior o szarym kolorze sierści. Pod gęstym futrem Bezimiennego kryją się liczne blizny - jedyne pamiątki po jego przeszłości. Ślepia wilka mają charakterystyczną, szarą barwę, są też strasznie puste, jakby w owej posturze nie było ani krzty duszy. Pysk jego zazwyczaj nie wyraża żadnych emocji, niczym kamień, nieodłącznie przez życie mu towarzyszy. Swoją drogą, srebrzysty odkąd pamięta miał problemy z uśmiechaniem się.
Charakter: Bezimiennego nie można zaliczyć ani do dobrych, ani też do złych. Stoi po środku, balansując niezdarnie na tej cienkiej granicy. Bez przeszłości, bez wspomnień, sprawia wrażenie wyzbytego z jakiegokolwiek poczucia humoru gbura. Nietypowy outsider.
Choroby: zdrowy.
Wysłany: 2010-04-08, 18:33   

Na słowa wadery kącik pyska Bezimiennego uniósł się nieznacznie, zupełnie mimo woli jego właściciela. Kurczę. Użycie określenia "robot" dla tego wilka przy moim poprzednim poście widocznie było całkowicie dosłowne. Tak, czy siak, basior pożegnał Waćpannę ostatnim wejrzeniem stalowo-szarych ślepi, po czym, najzwyczajniej w świecie, również odszedł, z powodu jednakowoż zupełnie innego, niźli Haruhiko.
_________________


Kiedy zamyka się oczy do snu, dusza zwija się w ciele jak kłębek, pozostawione samemu sobie ciało sprawdza, czy jeszcze istnieje. Wzbudza w sobie wspomnienia, bo każdy wykonany kiedyś gest, każde doznanie zostało przez nie zapamiętane. Ciało ma pamięć absolutną, jego wspomnienia przepadają tylko wtedy, gdy ciało ginie.

— Olga Tokarczuk
E. E.


 
     
Owocowa Zawieja 
Obcy


Partner: Miłość to cierpienie a ja cierpienia nie znoszę
HP: 100%
Wygląd: Owocowa to biała wilczyca o zielonych oczach i mądrym spojrzeniu.
Charakter: A więc Owocowa ma dopiero dwa lata i wkracza w strefę dorosłości. Zachowuję się jak szczeniak i musi się wiele nauczyć często zrobi jakieś głupstwo ale jest za to przyjacielska szkoda tylko że nie może usiedzieć w jednym miejscu nawet przez minutę.W różne pory roku ma różne nastroję i upodobania w wiosnę często śpi w lato wyleguje się na skale w jesień stara się poznawać świat a w zimę aktywność jej nie zna granic.
Znaki Szczególne: Jej znak szczególny to że sama jest zagadką.
Umiejętności: Jest szybsza od geparta.
Choroby: Zdrowa
Wysłany: 2010-04-26, 20:03   

Wadera przyszła krokiem pospiesznym jednak nie za bardzo w pakowała się jednak w ogromne kłopoty gdy potknęła się o kamień, runęła jak długi na ziemię a łeb miała cały w piachu. Wstała i otrzepała się pospiesznie,równie szybko wypluła ziemię z pyska - O rany - bąknęła do siebie.
_________________

Imię: Wprowadziło kolory do mojego życia. Owocowa Zawieja
Wiek: Kolorowe to lata, młode i piękne. 2 lata
Płeć: Nie widzisz to załóż okulary najlepiej różowe. Wadera
Wataha: Płomyk tu płomyk tam tworzy to taniec a barwy upiększają. Ognia


Za oknem szaro, mogło być gorzej

Wszystko w życiu zdarzyć się może

Kolor prawdziwy, szczery, szalony

Zielony, żółty i czerwony ...


Rodzina:
- Rodzice:Nazywali się Orzechowa Przepaść i Owocowy Brzeg jednak zginęli
- Partner:Miłość zabija a ja jestem zbyt młoda by umierać
- Szczeniaki:Sama z tego wieku nie wyrosłam
Przyjaciele: Przyjaciele mnie opuszczą każdy uważa mnie za wariatkę. Ale może kiedyś
Znajomi: Jestem nowa ale kto wie czy się znajdą chociaż oni. Katastrofa
Partner:Kto by zechciał kogoś takiego jak ja? Wariat? Miłość poczeka


Moja mini Galeria
Lato
Zima
Jesień
Wiosna
 
     
Gubraithian
Obcy


HP: 100
Choroby: Ranna łapa; kuleje
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-04-26, 20:07   

Przyszedłem powoli utykając na jedną łapę. W oddali zamajaczyła mi sylwetka wadery. Nie przejąłem się tym, lecz teraz szedłem już bardzej dostojnie. Gdy zbliżyłem się dostatecznie, zapytałem: - Można się przysiąść?
_________________

Wzbić się do gwiazd, tańczyć wsród chmur, umierać, by znów się narodzić.

Imię: Gubraithian, co oznacza Wieczny Ogień
Wiek: Zdążyłem już poznać życie {3 lata}
Płeć: A jak myślisz? {Basior}
Wataha: Do szczęścia mi niepotrzebna {Samotnik}
Rodzina:
- Rodzeństwo: Owocowa Zawieja
- Partnerka: Szukam odpowiedniej
- Szczeniaki: Trzeba trochę poczekać...
Przyjaciele: Aktualnie brak
Wrogowie: A na co mi oni? {Brak}


    Każde życie określa się i wartościuje
    poprzez wewnętrzny kształt miłości.
    Powiedz mi jaka jest twoja miłość,
    a powiem Ci kim jesteś.

Jeśli potrafisz śmiać się z siebie - to najlepszy dowód, ze masz poczucie humoru.
 
     
Owocowa Zawieja 
Obcy


Partner: Miłość to cierpienie a ja cierpienia nie znoszę
HP: 100%
Wygląd: Owocowa to biała wilczyca o zielonych oczach i mądrym spojrzeniu.
Charakter: A więc Owocowa ma dopiero dwa lata i wkracza w strefę dorosłości. Zachowuję się jak szczeniak i musi się wiele nauczyć często zrobi jakieś głupstwo ale jest za to przyjacielska szkoda tylko że nie może usiedzieć w jednym miejscu nawet przez minutę.W różne pory roku ma różne nastroję i upodobania w wiosnę często śpi w lato wyleguje się na skale w jesień stara się poznawać świat a w zimę aktywność jej nie zna granic.
Znaki Szczególne: Jej znak szczególny to że sama jest zagadką.
Umiejętności: Jest szybsza od geparta.
Choroby: Zdrowa
Wysłany: 2010-04-27, 16:30   

- Oczywiście - powiedziała,lubiła zawierać nowe znajomości miała też nadzieję że basior nie zauważył jej poprzedniej wpadki. Coś było w tym wilku znajomego a ponieważ nie mogła usiedzieć cicho spytała - Czy my się znamy?
_________________

Imię: Wprowadziło kolory do mojego życia. Owocowa Zawieja
Wiek: Kolorowe to lata, młode i piękne. 2 lata
Płeć: Nie widzisz to załóż okulary najlepiej różowe. Wadera
Wataha: Płomyk tu płomyk tam tworzy to taniec a barwy upiększają. Ognia


Za oknem szaro, mogło być gorzej

Wszystko w życiu zdarzyć się może

Kolor prawdziwy, szczery, szalony

Zielony, żółty i czerwony ...


Rodzina:
- Rodzice:Nazywali się Orzechowa Przepaść i Owocowy Brzeg jednak zginęli
- Partner:Miłość zabija a ja jestem zbyt młoda by umierać
- Szczeniaki:Sama z tego wieku nie wyrosłam
Przyjaciele: Przyjaciele mnie opuszczą każdy uważa mnie za wariatkę. Ale może kiedyś
Znajomi: Jestem nowa ale kto wie czy się znajdą chociaż oni. Katastrofa
Partner:Kto by zechciał kogoś takiego jak ja? Wariat? Miłość poczeka


Moja mini Galeria
Lato
Zima
Jesień
Wiosna
 
     
Gubraithian
Obcy


HP: 100
Choroby: Ranna łapa; kuleje
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-04-28, 18:35   

- Tak, wydaje mi się, że kiedyś już gdzieś się spotkaliśmy. - powiedziałem, po namyśle. - Jak się nazywasz? Ja jestem Gubraithian, w skrócie Gub. Może moje imię Ci pomoże w wyjaśnieniu tego. Zerknąłem na nią, dalej gorączkowo się namyślając. Skądś kojarzyłem ten głos i wygląd. Ciekawiło mnie imię wadery, gdyż może ono mi coś podpowiedzieć. Otrząsnąłem się z myśli i spojrzałem na nią uważnie, próbując wyczytać z jej pyska odpowiedzi na moje wątpliwości, co do naszego pierwszego spotkania.
_________________

Wzbić się do gwiazd, tańczyć wsród chmur, umierać, by znów się narodzić.

Imię: Gubraithian, co oznacza Wieczny Ogień
Wiek: Zdążyłem już poznać życie {3 lata}
Płeć: A jak myślisz? {Basior}
Wataha: Do szczęścia mi niepotrzebna {Samotnik}
Rodzina:
- Rodzeństwo: Owocowa Zawieja
- Partnerka: Szukam odpowiedniej
- Szczeniaki: Trzeba trochę poczekać...
Przyjaciele: Aktualnie brak
Wrogowie: A na co mi oni? {Brak}


    Każde życie określa się i wartościuje
    poprzez wewnętrzny kształt miłości.
    Powiedz mi jaka jest twoja miłość,
    a powiem Ci kim jesteś.

Jeśli potrafisz śmiać się z siebie - to najlepszy dowód, ze masz poczucie humoru.
 
     
Anbralo
Młoda Krew



HP: 100/100
Choroby: Zdrowy
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-04-29, 15:43   

Przyszła tutaj za wilkiem. Dopiero teraz, gdyż wszystko po drodze musiała dokładnie obejrzeć. Zobaczyła tutaj również białą wilczycę. A czemu ona wygląda tak samo jak ja? Nasunęła jej się głupia myśl.
EDIT: Rozmyśliła się ze spotkania i poszła.
_________________
 
     
Owocowa Zawieja 
Obcy


Partner: Miłość to cierpienie a ja cierpienia nie znoszę
HP: 100%
Wygląd: Owocowa to biała wilczyca o zielonych oczach i mądrym spojrzeniu.
Charakter: A więc Owocowa ma dopiero dwa lata i wkracza w strefę dorosłości. Zachowuję się jak szczeniak i musi się wiele nauczyć często zrobi jakieś głupstwo ale jest za to przyjacielska szkoda tylko że nie może usiedzieć w jednym miejscu nawet przez minutę.W różne pory roku ma różne nastroję i upodobania w wiosnę często śpi w lato wyleguje się na skale w jesień stara się poznawać świat a w zimę aktywność jej nie zna granic.
Znaki Szczególne: Jej znak szczególny to że sama jest zagadką.
Umiejętności: Jest szybsza od geparta.
Choroby: Zdrowa
Wysłany: 2010-05-03, 09:32   

- Hm nie wiem chyba jesteśmy znajomymi z dawnych lat lub może jesteś mym bratem nie pamiętam mam na imię Owocowa Zawieja - powiedziała do basiora uśmiechnęła się lekko.
_________________

Imię: Wprowadziło kolory do mojego życia. Owocowa Zawieja
Wiek: Kolorowe to lata, młode i piękne. 2 lata
Płeć: Nie widzisz to załóż okulary najlepiej różowe. Wadera
Wataha: Płomyk tu płomyk tam tworzy to taniec a barwy upiększają. Ognia


Za oknem szaro, mogło być gorzej

Wszystko w życiu zdarzyć się może

Kolor prawdziwy, szczery, szalony

Zielony, żółty i czerwony ...


Rodzina:
- Rodzice:Nazywali się Orzechowa Przepaść i Owocowy Brzeg jednak zginęli
- Partner:Miłość zabija a ja jestem zbyt młoda by umierać
- Szczeniaki:Sama z tego wieku nie wyrosłam
Przyjaciele: Przyjaciele mnie opuszczą każdy uważa mnie za wariatkę. Ale może kiedyś
Znajomi: Jestem nowa ale kto wie czy się znajdą chociaż oni. Katastrofa
Partner:Kto by zechciał kogoś takiego jak ja? Wariat? Miłość poczeka


Moja mini Galeria
Lato
Zima
Jesień
Wiosna
 
     
Gubraithian
Obcy


HP: 100
Choroby: Ranna łapa; kuleje
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-05-03, 16:29   

- Owocowa Zawieja? Skądś znam to imię...Już wiem! Miałem siostrę Owocową Zawieję! Ja jestem Gubraithian, pamiętasz mnie?! - zapytałem skacząc z radości. Jednak się nie pomyliłem, spotkałem tę waderę w przeszłości. Nie byłem jednak tego stu procentowo pewien, dopóki nie potwierdzi tego Owocowa. Patrzyłem na nią z radością, że wreszcie nie będę tu sam jeśli nie liczyć mojej partnerki.
_________________

Wzbić się do gwiazd, tańczyć wsród chmur, umierać, by znów się narodzić.

Imię: Gubraithian, co oznacza Wieczny Ogień
Wiek: Zdążyłem już poznać życie {3 lata}
Płeć: A jak myślisz? {Basior}
Wataha: Do szczęścia mi niepotrzebna {Samotnik}
Rodzina:
- Rodzeństwo: Owocowa Zawieja
- Partnerka: Szukam odpowiedniej
- Szczeniaki: Trzeba trochę poczekać...
Przyjaciele: Aktualnie brak
Wrogowie: A na co mi oni? {Brak}


    Każde życie określa się i wartościuje
    poprzez wewnętrzny kształt miłości.
    Powiedz mi jaka jest twoja miłość,
    a powiem Ci kim jesteś.

Jeśli potrafisz śmiać się z siebie - to najlepszy dowód, ze masz poczucie humoru.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

We are not responsible for any content sent using
and/or included in the forum by users.

If your artwork has been stolen and you see it here,
contact with us and we will remove it!

Strona wygenerowana w 1,47 sekundy. Zapytań do SQL: 10