Wolfeslive - Stań się prawdziwym wilkiem. Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Wydmy
Autor Wiadomość
Madelaine 
Młoda Krew



HP: 100
Wygląd: Jej sierść jest biała, miejscami szarawa oraz bardzo gęsta i puszysta. Kolor jej oczu jest trudny do określenia; raz wydaje się zielony, raz brązowy, a czasem po prostu szary. Ta wadera jest niewysoka i na całym ciele ma blizny po atakach ze strony innych wilków.
Charakter: Spokojna i przyjaźnie nastawiona do innych wadera. Często nieśmiała i nieufna, ale gdy jest w obecności przyjaciół, nabiera pewności siebie. Zazwyczaj jednak trzyma się na uboczu i jest cicha. Delikatna, wrażliwa oraz troskliwa wilczyca.
Znaki Szczególne: Blizny na całym ciele, które nie są widoczne, bo zasłania je gęsta sierść.
Choroby: Zdrowa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-05-07, 19:39   

Maddie zauważyła, że Lukayo po prostu... usnął. Chrapał donośnie, a Honey próbowała basiora obudzić. I to dość mocno próbowała. Biała wadera, nie wiedząc za bardzo co teraz ma właściwie robić przesypywała piasek przez łapy i po chwili zaczęła w nim kopać, bo a nóż podstępna grawitacja kryje się pod piaskiem?
_________________
imię: Możesz mówić mi Maddie ~ Madelaine
urodziny: Pora Śnieżnego Puchu
wataha i ranga: Wiatru x Młoda Krew
wrogowie: Znalazła się taka jedna ~ Haruhiko
znajomi: Może kiedyś zostaną przyjaciółmi ~ Teksas, Angua, Victrim, Blaze, Lukayo, Honey, Hibiscus, Aliya, Naazir, Cienista Zawieja
przyjaciele: Tych prawdziwych jeszcze nie znalazła ~ brak
partner: Nikt jej jeszcze nie pokochał ~ samotna
rodzina: Straciła ją dawno temu.




Wiesz jakie jest najgorsze uczucie, jakie mogę sobie wyobrazić?
Nie ufać osobie, którą się kocha najbardziej na świecie.
 
 
     
Hibiscus 
Samiec Betha
Kpię z przyzwoitości.



HP: 100%
Wygląd: Smukły wilk o kremowo - beżowo - burej sierści. Jego futro mieni się tymi odcieniami schodząc od najciemniejszych - na grzbiecie. Po najjaśniejsze - na podbrzuszu, pysku i łapach. Plamy kolorów mieszają się między sobą i kontrastują kolorytem z drobnymi koralikami które tworzą długi sznur oplatający jego przednia, lewa łapę, bark, kark oraz pysk. Jedno z uszu jest przyklapnięte, oczy zaś w kolorze lazuru.
Charakter: Uczucia ukrywa pod sztucznym uśmiechem (pod sztuczną maską), niezrównoważony psychicznie.
Znaki Szczególne: Koraliki porozwieszane wokół całego ciała, liczne piórka, wyglądem często porównywany do choinki. Wegetarianin, krew go brzydzi, co często spotyka się z dziwną reakcją jego towarzyszy.
Choroby: psychoza (schizofrenia paranoidalna), depresja, BPD (pograniczne zaburzenie osobowości)
Wiek: 6 lat
Wysłany: 2010-05-09, 11:05   
   Tytuły: Questgiver || MG || Mister Luty 2010 || Najsympatyczniejszy Użytkownik Czerwca 2010


- Huuuuuuuu?

Wydał z siebie przeciągle Hibiscus z dziwnym wyrazem pyska, którego nie da się opisać słowami. Otworzył szeroko oczy i przechylił psychicznie łeb.

- Chyba Ci się pomyliłem z lizakiem, droga wadero. Ta pomyłka zaszła na pewno przez grawitację! Przecie do lizaka nie jestem aż tak podobny... nie jestem czerwony, nie kleję się... Grawitacjo, w tym momencie już przesadziłaś! A co z tego Honey będziesz miała? No na przykład... dam Ci słoik kiszonych ogórków, pasuje?

Podczas mówienia całego tego monologu, wyraziście gestykulował, robił niestworzone miny. Gdy mówił o grawitacji, jego pysk przeobrażał się w pysk zabójcy, w groźny pysk. Tymczasem podczas mówienia o kiszonych ogórkach zacieszał mordę i szczerzył się do wszystkich naookoło.

Zauważył, że Luk śpi. Śpi? to trudno. Grawitacja cały czas robi swoje, jak widać na spanie też działa. Smutne, ale prawdziwe. Hibik nie miał zamiaru budzić przyjaciela, bo po co? Przecie może właśnie śni mu się plan działania? Może coś we śnie odkryje? Może dowie się co to jest podkolanówka? może... to piękne słowo.
_________________


Zniszczenie
jako melodia pulsująca w moich kościach,
odwieczny mój towarzysz i kompan,
co wytrwale prowadzić mnie będzie za rękę,
na łoże śmierci, gdzie ostatecznie spocznę w zapomnieniu,
by dać kres swojej tułaczce - aż w między czasie rozkwitnie ponownie,
by porwać następnych naiwnych, aby na ślepo ofiarowali mu swe zaufanie.

 
 
     
Lukayo 
Obcy


Partner: Niezapominajka
HP: 100
Wygląd: Biały, dobrze zbudowany wilk, z czarnym nosem i wąskim czarnym paskiem który ciągnie się przez kawałek od nosa wzdłuż kufy.
Charakter: Lukayo znaczy po filipińsku "klown". Ironia, żarty, niedojrzały charakter, uganianie się za płcią przeciwną. Teraz juz wiesz?
Znaki Szczególne: Pióra przy uchu, malunki wokół oka.
Umiejętności: Mistrz walki we własnym mniemaniu. A ściślej mówiąc - mistrz wszystkiego.
Choroby: zdrowy
Wysłany: 2010-05-10, 14:49   
   Tytuły: Najzabawniejsza postać 12.09


Spałem i śniłem, jak zwykle, o głupotach. Nie przeszkadzały mi ich rozmowy, ani ich obecność w ogóle. Co jakiś czas przez sen mlaskałem, poruszałem łbem, od czasu do czasu krzyknąłem coś w stylu:
- Nie! Zostaw go. Jeszcze się przyda.
- Dlaczego nie mogę tam być? Chcęę!
- Zaczekaj, króliku, przecież oboje wiemy, że to konieczne...
- temu towarzyszyło kłapnięcie zębami.
W końcu ocknąłem się i spojrzałem na zebranych. Po kilku minutach zrozumiałem, że przysnąłem, posłałem im więc powalający, szeroki, przepraszający uśmiech.
- Noo... - mruknąłem, starając się powrócić do rzeczywistości również duchem, a nie tylko ciałem. - To na czym skończyliśmy?
_________________

    Tam, gdzie kończy się głupota, powinna zaczynać się mądrość - a jednak tak nie jest.
    Oto podstawowy przykład na niezgodność teorii z praktyką.




    Nie ma nic gorszego niż aktywna głupota. - co więc z głupotą nad aktywną?

Niech pan wreszcie zmądrzeje!
Ma pan żyć i nauczyć się śmiechu.
Musi pan nauczyć się słuchać tej
przeklętej radiowej muzyki życia,
wielbić ją, śmiać się z jej niepotrzebnej wrzawy.
Koniec, więcej się od pana nie żąda.

 
     
Honey 
Obcy


Partner: -
HP: 100
Wygląd: uzupełnię, jak znajdę avka. :d
Charakter: Uważna, najpierw myśli, potem robi, chociaż czasem łamie tą zasadę. Uwielbia towarzystwo samców, samica totalnie olewa, chyba, że ma do nich jakiś interes. Nie toleruje podlizywania się, wobec takich wilków jest agresywna, ale nie gryzie - po prostu lubi postraszyć. Delikatna, ale potrafi pokazać pazurki. :3
Znaki Szczególne: futro. ona ma futro! puszyste. ;d
Umiejętności: hrm. nabędzie z czasem.
Choroby: zdrowy
Wysłany: 2010-05-10, 18:49   

Honey zrobiła poważną minę, stojąc tuż przy Lukayo, po czym uśmiechnęła się przyjaźnie. Aa.. kto wie, może i było w tym wszystkim odrobinę drwiącego dźwięku?
Na uciekających króliczkach i marzeniach o teleportacji do świata snu.. - podsumowała, wywracając oczami. Cofnęła się nieco i odwróciła w stronę Hibiscusa. To, że był aż tak zakręcony, to ją dodatkowo rozbawiało i tym bardziej do niego zachęcało [bosh, jak to brzmi.] A może nawet uda mu się Honey przenieść do świata realnego, a nie tego jej, co to przeważnie nazywała go 'Daj du*y gdzie popadnie! łihii*
Nie żartuj - uśmiechnęła się - Uważasz mnie za idiotkę? Przecież żadna porządna wadera nie prowadzałaby się z kimś, kogo uważa za nieprzyzwoitego.. - stwierdziła, po czym spojrzała w niebo, zadumana. A przynajmniej nie ja.. - dodała po chwili, znów przenosząc wzrok na basiora. Spojrzała po chwili na zgromadzonych, po czym mruknęła sama do siebie z niezadowolenia. Za mało samców, za mało samców, ludzie. A i na Luka w sumie kiedyś przyjdzie czas.. Dopadnie go w niedalekiej przyszłości...

Hania niespodziewanie z nikłym uśmiechem na pysku zostawiła znajomych samych, znikając na horyzoncie.
[zt]
_________________

Blask twoich oczu przy pełni księżyca
Ogień w sercu podsyca
Dotyk twojej
dłoni pod osłoną nocy
Budzi z
martwej monotonni
Pocałunek twych
delikatnych ust
Jest jak dla niedźwiedzia
miód
Dla niego
zwariować bym mogła...
Twój czuły głos przerywa
martwą cisze
Pieści me zmysły,
nasyca mą dusze
Dla ciebie niebo
i ziemie poruszę
Zapach twego ciała
mnie oszałamia
Przywołuje wspomnienia i
w uśmiech je zamienia
Ostatnio zmieniony przez Honey 2010-08-29, 10:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Madelaine 
Młoda Krew



HP: 100
Wygląd: Jej sierść jest biała, miejscami szarawa oraz bardzo gęsta i puszysta. Kolor jej oczu jest trudny do określenia; raz wydaje się zielony, raz brązowy, a czasem po prostu szary. Ta wadera jest niewysoka i na całym ciele ma blizny po atakach ze strony innych wilków.
Charakter: Spokojna i przyjaźnie nastawiona do innych wadera. Często nieśmiała i nieufna, ale gdy jest w obecności przyjaciół, nabiera pewności siebie. Zazwyczaj jednak trzyma się na uboczu i jest cicha. Delikatna, wrażliwa oraz troskliwa wilczyca.
Znaki Szczególne: Blizny na całym ciele, które nie są widoczne, bo zasłania je gęsta sierść.
Choroby: Zdrowa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-05-11, 20:12   

Maddie spojrzała na Luka przechylając głowę. Sny o uciekających króliczkach muszą być ciekawe, z pewnością. Po chwili przeniosła wzrok na Honey, która ciągle wywracała oczami i wzdychała. Biała wadera wstała, kilka razy uderzyła ogonem o piasek, który wzniecił lekką burzę piaskową i podeszła do reszty.
- Może przyśnił Ci się nasz plan? - spytała Lukayo z nikłą nadzieją, szczerząc się w uśmiechu.
_________________
imię: Możesz mówić mi Maddie ~ Madelaine
urodziny: Pora Śnieżnego Puchu
wataha i ranga: Wiatru x Młoda Krew
wrogowie: Znalazła się taka jedna ~ Haruhiko
znajomi: Może kiedyś zostaną przyjaciółmi ~ Teksas, Angua, Victrim, Blaze, Lukayo, Honey, Hibiscus, Aliya, Naazir, Cienista Zawieja
przyjaciele: Tych prawdziwych jeszcze nie znalazła ~ brak
partner: Nikt jej jeszcze nie pokochał ~ samotna
rodzina: Straciła ją dawno temu.




Wiesz jakie jest najgorsze uczucie, jakie mogę sobie wyobrazić?
Nie ufać osobie, którą się kocha najbardziej na świecie.
 
 
     
Hibiscus 
Samiec Betha
Kpię z przyzwoitości.



HP: 100%
Wygląd: Smukły wilk o kremowo - beżowo - burej sierści. Jego futro mieni się tymi odcieniami schodząc od najciemniejszych - na grzbiecie. Po najjaśniejsze - na podbrzuszu, pysku i łapach. Plamy kolorów mieszają się między sobą i kontrastują kolorytem z drobnymi koralikami które tworzą długi sznur oplatający jego przednia, lewa łapę, bark, kark oraz pysk. Jedno z uszu jest przyklapnięte, oczy zaś w kolorze lazuru.
Charakter: Uczucia ukrywa pod sztucznym uśmiechem (pod sztuczną maską), niezrównoważony psychicznie.
Znaki Szczególne: Koraliki porozwieszane wokół całego ciała, liczne piórka, wyglądem często porównywany do choinki. Wegetarianin, krew go brzydzi, co często spotyka się z dziwną reakcją jego towarzyszy.
Choroby: psychoza (schizofrenia paranoidalna), depresja, BPD (pograniczne zaburzenie osobowości)
Wiek: 6 lat
Wysłany: 2010-05-16, 16:12   
   Tytuły: Questgiver || MG || Mister Luty 2010 || Najsympatyczniejszy Użytkownik Czerwca 2010


Hibiscus drętwo patrzał się na sytuację, która roztaczała się przed jego błękitnymi oczętami. Przychylił łeb o 37,5 stopnia, jak to miał w zwyczaju, przymknął lewe oko na 48,3%, machał ogonem z prawej strony na lewą (nie z lewej na prawą!) i uśmiechał się radośnie, ukazując swoje bialutkie, jak śnieg, zęby, które w życiu nie zaznały smaku krwi.

Otworzy swój brązowy, smukły pysk, zwieńczony błękitnym noskiem. Widać, że chciał coś powiedzieć. Zaczął kłapać pyskiem, tak jakby mówił, lecz żadnego dźwięku, prócz kłapania zębów nie było słychać. Stracił mowę! Ewidentnie chciał coś powiedzieć, ale jakaś nieogarnięta, nieznana moc zabrała mu tą możliwość. W myślach zaczął przeklinać Grawitację i Podkolanówkę, które to obwiniał właśnie za ten wypadek.

Jak mi się to do jasnej cholery stało? Jak mogłem stracił głos? Co się dzieje?! - Krzyczał do siebie w myślach. Nie wiedział co się dzieje. Nerwowo spoglądał na wszystkie wilki po kolei. Patrzył na nie wzrokiem pełnym chaosu i paniki. Nie miał zielonego pojęcia, co się z nim dzieje. Nerwowo pokazywał w kierunku swojego pyska, by pokazać innym, że nie może mówić. Latał taki opętany w te i z powrotem, czekając na cud, na cud odzyskania jego pięknego głosu.
_________________


Zniszczenie
jako melodia pulsująca w moich kościach,
odwieczny mój towarzysz i kompan,
co wytrwale prowadzić mnie będzie za rękę,
na łoże śmierci, gdzie ostatecznie spocznę w zapomnieniu,
by dać kres swojej tułaczce - aż w między czasie rozkwitnie ponownie,
by porwać następnych naiwnych, aby na ślepo ofiarowali mu swe zaufanie.

 
 
     
Lukayo 
Obcy


Partner: Niezapominajka
HP: 100
Wygląd: Biały, dobrze zbudowany wilk, z czarnym nosem i wąskim czarnym paskiem który ciągnie się przez kawałek od nosa wzdłuż kufy.
Charakter: Lukayo znaczy po filipińsku "klown". Ironia, żarty, niedojrzały charakter, uganianie się za płcią przeciwną. Teraz juz wiesz?
Znaki Szczególne: Pióra przy uchu, malunki wokół oka.
Umiejętności: Mistrz walki we własnym mniemaniu. A ściślej mówiąc - mistrz wszystkiego.
Choroby: zdrowy
Wysłany: 2010-05-19, 12:34   
   Tytuły: Najzabawniejsza postać 12.09


Maddie mnie o coś zapytała. No jasne! Zapomniałem, że mam śnić o naszym planie! A niech to...
- Niestety, nie przyśniło mi się nic, chociaż... Wiem! Z Grawitacją trzeba sie... - zniżyłem głos do szeptu i rozejrzałem się naprędce, czy nikt nie podsłuchuje, bo czym krzyknąłem głośno:
- ZAPRZYJAŹNIĆ! - i dumny z siebie wypiąłem pierś i uniosłem łeb, przymykając oczy i wyobrażając sobie rozkrzyczany tłum, wykrzykujący moje imię, deszcz konfetti, co ja mówię, prawdziwa ulewa! Fala, fala na stadionie! O, tak! I wszystkie alphy, wszelkich możliwych watah kłaniają mi się, a najwyższy Pan Wilk zdobi moją głowę wieńcem laurowym. "Proszę uważać na ozdoby." - pouczam go z wyższością.
Zamarzyłem się, po czym potrząsnąłem łbem.

Czas wracać do rzeczywistości.
No tak, to na czym my tu....
Spojrzałem na Hibiego zdziwiony. A temu co? Zmarszczyłem brwi, podszedłem bliżej i trąciłem go łapą.
- W porządku? - spytałem głupio, bo nie wyglądał wcale na kogoś, komu jest "w porządku".

A później, ku zaskoczeniu wszystkich, zastrzygłem uszami, zawyłem tak, jak wyje najszczęśliwszy wilk pod słońcem i nic nikomu nie tłumacząc, z ogromnym uśmiechem na pysku, pognałem przed siebie.

[zt]
_________________

    Tam, gdzie kończy się głupota, powinna zaczynać się mądrość - a jednak tak nie jest.
    Oto podstawowy przykład na niezgodność teorii z praktyką.




    Nie ma nic gorszego niż aktywna głupota. - co więc z głupotą nad aktywną?

Niech pan wreszcie zmądrzeje!
Ma pan żyć i nauczyć się śmiechu.
Musi pan nauczyć się słuchać tej
przeklętej radiowej muzyki życia,
wielbić ją, śmiać się z jej niepotrzebnej wrzawy.
Koniec, więcej się od pana nie żąda.

 
     
Rudy Aksamit 
Obcy
Tak oszalały z samotności


Partner: Basior po przejściach- kto by go chciał?
HP: 100
Wygląd: Dawniej błyszcząca, ruda sierść zmatowiała i wyleniała, pozostawiając gołe placki skóry na szyi. Złote oczy stały się szare, a sterczące uszy oklapły. Ogon postrzępił się, a u łap brakuje kilka pazurów. Sierść jest skołtuniona i zlepiona piaskiem. Pysk Rudego umazany jest zaschniętą krwią. Wiele ran i sińców wykwitających fioletowymi plamami pod skórą świadczy o wielu próbach pozbawienia się życia. To wszystko składa się na nędzny wizerunek wraku wilka.
Charakter: Tak inny, tak podobny. Zmiany nastąpią, jednak zawsze coś pozostanie...
Znaki Szczególne: blizna na piersi ukryta pod futrem
Umiejętności: Jest wyjątkowo skoczny i szybki. Doskonale poluje.
Choroby: psychoza, rozdwojenie jaźni, masochizm
Wysłany: 2011-04-19, 17:58   

Wypadłem z gęstwiny drzew. Wykonałem skok. Łapy zetknęły się z powierzchnią. Długo jednak na łapach nie stałem. Przewróciłem się na grzbiet i zsunąłem się jeszcze dobre kilka metrów w dół. Leżałem cały w piasku. Był nagrzany od słońca. Usiadłem pokracznie i spojrzałem przed siebie. Przede mną rozciągały się wydmy i ogromna plaża. Specjalnie wybrałem to miejsce. Od wody było daleko. Gresja nie będzie się bała... Chodź, piasek jest wspaniały. Siostrzyczka będzie pewnie protestować. Że niby futro się ubrudzi czy coś. Ale i tak wyląduje w piachu. Chcąc czy nie chcąc. Uśmiechnąłem się szeroko na samą myśl...
 
     
Dzika Agresja 
Wilk podporządkowany
Czarna złość.



Partner: Po co komu serce z lodu?
HP: 100
Wygląd: Długonoga wilczyca. Obdarowana potężną budową ciała i sporym wzrostem. Wadera ma średniej długości czarną, miękką sierść pod którą kryją się widoczne mięśnie. Oczy zawsze zamglone w miodowo-szarym odcieniu. Agresja ma spore, silne łapy, długi ogon. Na lewej przedniej łapie jest długa biała "skarpeta".
Charakter: Agresja jest nieprzewidywalna i zawsze pozostaje dzika. Przeważnie zachowuje się agresywnie lecz gdy bardziej się ją pozna można dostrzec w niej nieco zagubioną, przyjazną wilczycę. Wadera boi się innych wilków więc broni się swoim agresywnym zachowaniem. Czasami coś jej strzeli do łba i zachowuje się jak wariatka. Na taki dzień po prostu trzeba trafić bądź go wywołać. Wilczyca dobrze wie kiedy zamilknąć a kiedy coś mówić choć najbardziej lubi słuchać i milczeć.
Znaki Szczególne: Blizna w postaci trzech grubych krech na szyi po lewej stronie, poszarpana końcówka lewego ucha oraz długa biała "skarpeta" na lewej przedniej łapie.
Choroby: Zdrowa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-04-19, 18:01   

Zatrzymała się tuż przed piaskiem przełykając głośno ślinę. Woda. Woda to zło. Wiesz... Na czarnym futrze piasek doskonale widać. Poprzykleja się a później będę chodziła jak sierota. Pierwsza wymówka była najlepsza. Patrzyła się na piasek jak na kata który miał ją ściąć. W tym przypadku im dalej w piasek tym bliżej wody.
 
     
Rudy Aksamit 
Obcy
Tak oszalały z samotności


Partner: Basior po przejściach- kto by go chciał?
HP: 100
Wygląd: Dawniej błyszcząca, ruda sierść zmatowiała i wyleniała, pozostawiając gołe placki skóry na szyi. Złote oczy stały się szare, a sterczące uszy oklapły. Ogon postrzępił się, a u łap brakuje kilka pazurów. Sierść jest skołtuniona i zlepiona piaskiem. Pysk Rudego umazany jest zaschniętą krwią. Wiele ran i sińców wykwitających fioletowymi plamami pod skórą świadczy o wielu próbach pozbawienia się życia. To wszystko składa się na nędzny wizerunek wraku wilka.
Charakter: Tak inny, tak podobny. Zmiany nastąpią, jednak zawsze coś pozostanie...
Znaki Szczególne: blizna na piersi ukryta pod futrem
Umiejętności: Jest wyjątkowo skoczny i szybki. Doskonale poluje.
Choroby: psychoza, rozdwojenie jaźni, masochizm
Wysłany: 2011-04-19, 18:12   

Och, no przestań. Widzisz, woda jest daleko. Nie dosięgnie cię. Już ja znałem te jej wymówki. Chodź Łapko, piasek jest super! Dla podkreślenia zacząłem się tarzać. Kiedy znowu usiadłem wyglądałem przekomicznie. Z uśmiechem otrzepałem się. Po piachu nie zostało nawet śladu. Popatrz, nie przykleja się! Wystawiłem język i zamiatałem piasek gonem pozostawiając malownicze smugi.
 
     
Dzika Agresja 
Wilk podporządkowany
Czarna złość.



Partner: Po co komu serce z lodu?
HP: 100
Wygląd: Długonoga wilczyca. Obdarowana potężną budową ciała i sporym wzrostem. Wadera ma średniej długości czarną, miękką sierść pod którą kryją się widoczne mięśnie. Oczy zawsze zamglone w miodowo-szarym odcieniu. Agresja ma spore, silne łapy, długi ogon. Na lewej przedniej łapie jest długa biała "skarpeta".
Charakter: Agresja jest nieprzewidywalna i zawsze pozostaje dzika. Przeważnie zachowuje się agresywnie lecz gdy bardziej się ją pozna można dostrzec w niej nieco zagubioną, przyjazną wilczycę. Wadera boi się innych wilków więc broni się swoim agresywnym zachowaniem. Czasami coś jej strzeli do łba i zachowuje się jak wariatka. Na taki dzień po prostu trzeba trafić bądź go wywołać. Wilczyca dobrze wie kiedy zamilknąć a kiedy coś mówić choć najbardziej lubi słuchać i milczeć.
Znaki Szczególne: Blizna w postaci trzech grubych krech na szyi po lewej stronie, poszarpana końcówka lewego ucha oraz długa biała "skarpeta" na lewej przedniej łapie.
Choroby: Zdrowa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-04-19, 18:36   

Ech... Westchnęła włażąc na piasek. Brrr... Ciepły. Usiadła ostrożnie obok brata patrząc na paskudztwo w którym topią jej się łapy. To konieczne? Po co my tu...? Zadrżała patrząc na wodę która było w sporej odległości. Mimo to nadal był strach.
_________________
Imię: To przy którym twoje
traci jakiekolwiek znaczenie.
{Dzika Agresja}
....Ksywki: Mów mi jak chcesz...
....dopóki ci na to pozwolę [Nostie]
Wiek: Nie każdą siłę
starość zdoła zniszczyć.
{7 lat}

...............Cóż wydaje Ci się że nie jestem już taka dobra
...............Ale kochanie to właśnie cała
........................... Ja.

.......Płeć: Na Twoją niekorzyść
...jestem waderą!
Wataha: Razem z nimi na szczyty
a stamtąd do gwiazd...
{Wiatru}
....... Znajomi: Ty omijasz przeszkody
.....my je pokonujemy {Necro, Crindo}
Przyjaciele: Walcz za tych,których utraciłeś i za tych
których nie chcesz stracić.
<...>
.....Wrogowie: Me serce bije
.........przeciwko Tobie! <...>.
.....Partner:Znam ten stan kiedy,
.... Ciebie mam <...>
Rodzina: Bronić ich zadanie mam aż do śmierci bram <Sebastian, Rudy Aksamit>
 
     
Rudy Aksamit 
Obcy
Tak oszalały z samotności


Partner: Basior po przejściach- kto by go chciał?
HP: 100
Wygląd: Dawniej błyszcząca, ruda sierść zmatowiała i wyleniała, pozostawiając gołe placki skóry na szyi. Złote oczy stały się szare, a sterczące uszy oklapły. Ogon postrzępił się, a u łap brakuje kilka pazurów. Sierść jest skołtuniona i zlepiona piaskiem. Pysk Rudego umazany jest zaschniętą krwią. Wiele ran i sińców wykwitających fioletowymi plamami pod skórą świadczy o wielu próbach pozbawienia się życia. To wszystko składa się na nędzny wizerunek wraku wilka.
Charakter: Tak inny, tak podobny. Zmiany nastąpią, jednak zawsze coś pozostanie...
Znaki Szczególne: blizna na piersi ukryta pod futrem
Umiejętności: Jest wyjątkowo skoczny i szybki. Doskonale poluje.
Choroby: psychoza, rozdwojenie jaźni, masochizm
Wysłany: 2011-04-19, 18:59   

Jak to po co? Patrz przed siebie. Nie, nie patrz na wodę! Nakryłem jej oczy łapą. Po chwili zabrałem ją. Z przezorności. Patrz na to, co jest ponad nią. A na niebie sporo się działo. Słońce właśnie zachodziło. Promienie ślizgały się po wod eeee... niebie. Wszystkie odcienie żółci, pomarańczu i czerwieni błyszczały, tworząc cudny kolaż. Z miejsca, na którym siedzieliśmy, spektakl nabierał uroku. Nawet woda nie powinna wydawać się aż tak straszna dla Dzikiej. Chyba...
 
     
Dzika Agresja 
Wilk podporządkowany
Czarna złość.



Partner: Po co komu serce z lodu?
HP: 100
Wygląd: Długonoga wilczyca. Obdarowana potężną budową ciała i sporym wzrostem. Wadera ma średniej długości czarną, miękką sierść pod którą kryją się widoczne mięśnie. Oczy zawsze zamglone w miodowo-szarym odcieniu. Agresja ma spore, silne łapy, długi ogon. Na lewej przedniej łapie jest długa biała "skarpeta".
Charakter: Agresja jest nieprzewidywalna i zawsze pozostaje dzika. Przeważnie zachowuje się agresywnie lecz gdy bardziej się ją pozna można dostrzec w niej nieco zagubioną, przyjazną wilczycę. Wadera boi się innych wilków więc broni się swoim agresywnym zachowaniem. Czasami coś jej strzeli do łba i zachowuje się jak wariatka. Na taki dzień po prostu trzeba trafić bądź go wywołać. Wilczyca dobrze wie kiedy zamilknąć a kiedy coś mówić choć najbardziej lubi słuchać i milczeć.
Znaki Szczególne: Blizna w postaci trzech grubych krech na szyi po lewej stronie, poszarpana końcówka lewego ucha oraz długa biała "skarpeta" na lewej przedniej łapie.
Choroby: Zdrowa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-04-19, 19:38   

Pięknie. Serio. Tylko... Słyszę wodę i widzę ją doskonale. Zaśmiała się patrząc na niebo nad wodą. Wzdrygnęła się. Tego lęku nie da się pokonać i dobrze o tym wiemy. Tak zostanie i dobrze o tym wiesz. Uśmiechnęła się wspierając niczym młode szczenię.
_________________
Imię: To przy którym twoje
traci jakiekolwiek znaczenie.
{Dzika Agresja}
....Ksywki: Mów mi jak chcesz...
....dopóki ci na to pozwolę [Nostie]
Wiek: Nie każdą siłę
starość zdoła zniszczyć.
{7 lat}

...............Cóż wydaje Ci się że nie jestem już taka dobra
...............Ale kochanie to właśnie cała
........................... Ja.

.......Płeć: Na Twoją niekorzyść
...jestem waderą!
Wataha: Razem z nimi na szczyty
a stamtąd do gwiazd...
{Wiatru}
....... Znajomi: Ty omijasz przeszkody
.....my je pokonujemy {Necro, Crindo}
Przyjaciele: Walcz za tych,których utraciłeś i za tych
których nie chcesz stracić.
<...>
.....Wrogowie: Me serce bije
.........przeciwko Tobie! <...>.
.....Partner:Znam ten stan kiedy,
.... Ciebie mam <...>
Rodzina: Bronić ich zadanie mam aż do śmierci bram <Sebastian, Rudy Aksamit>
 
     
Rudy Aksamit 
Obcy
Tak oszalały z samotności


Partner: Basior po przejściach- kto by go chciał?
HP: 100
Wygląd: Dawniej błyszcząca, ruda sierść zmatowiała i wyleniała, pozostawiając gołe placki skóry na szyi. Złote oczy stały się szare, a sterczące uszy oklapły. Ogon postrzępił się, a u łap brakuje kilka pazurów. Sierść jest skołtuniona i zlepiona piaskiem. Pysk Rudego umazany jest zaschniętą krwią. Wiele ran i sińców wykwitających fioletowymi plamami pod skórą świadczy o wielu próbach pozbawienia się życia. To wszystko składa się na nędzny wizerunek wraku wilka.
Charakter: Tak inny, tak podobny. Zmiany nastąpią, jednak zawsze coś pozostanie...
Znaki Szczególne: blizna na piersi ukryta pod futrem
Umiejętności: Jest wyjątkowo skoczny i szybki. Doskonale poluje.
Choroby: psychoza, rozdwojenie jaźni, masochizm
Wysłany: 2011-04-19, 19:48   

Wiemy, wiemy... Mruknąłem cicho. Spektakl się zakończył. Po słońcu została tylko różowa łuna. Czas wracać. Nie przepadam za podróżami przez Mroczny Las i to nocą. Wstałem i obróciłem się w kierunku drzew. Nie widząc w tym problemu, wpiąłem się z gracją po piasku. Kłamałem, gdy mówiłem, iż nigdy tu nie byłem. Spojrzałem przez bark w kierunku siostry.
 
     
Dzika Agresja 
Wilk podporządkowany
Czarna złość.



Partner: Po co komu serce z lodu?
HP: 100
Wygląd: Długonoga wilczyca. Obdarowana potężną budową ciała i sporym wzrostem. Wadera ma średniej długości czarną, miękką sierść pod którą kryją się widoczne mięśnie. Oczy zawsze zamglone w miodowo-szarym odcieniu. Agresja ma spore, silne łapy, długi ogon. Na lewej przedniej łapie jest długa biała "skarpeta".
Charakter: Agresja jest nieprzewidywalna i zawsze pozostaje dzika. Przeważnie zachowuje się agresywnie lecz gdy bardziej się ją pozna można dostrzec w niej nieco zagubioną, przyjazną wilczycę. Wadera boi się innych wilków więc broni się swoim agresywnym zachowaniem. Czasami coś jej strzeli do łba i zachowuje się jak wariatka. Na taki dzień po prostu trzeba trafić bądź go wywołać. Wilczyca dobrze wie kiedy zamilknąć a kiedy coś mówić choć najbardziej lubi słuchać i milczeć.
Znaki Szczególne: Blizna w postaci trzech grubych krech na szyi po lewej stronie, poszarpana końcówka lewego ucha oraz długa biała "skarpeta" na lewej przedniej łapie.
Choroby: Zdrowa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-04-19, 20:07   

Dlaczego nie? Noc jest cudowna. Mroczny Las nie jest taki niebezpieczny a najwyżej... Trochę się pomęczymy. Boisz się? Warknęła przekornie szczerząc kły. Jak się boisz to mogę ci pomóc się przestawić. Warknęła odgrywając scenkę uprzednio schodząc na trawę.
_________________
Imię: To przy którym twoje
traci jakiekolwiek znaczenie.
{Dzika Agresja}
....Ksywki: Mów mi jak chcesz...
....dopóki ci na to pozwolę [Nostie]
Wiek: Nie każdą siłę
starość zdoła zniszczyć.
{7 lat}

...............Cóż wydaje Ci się że nie jestem już taka dobra
...............Ale kochanie to właśnie cała
........................... Ja.

.......Płeć: Na Twoją niekorzyść
...jestem waderą!
Wataha: Razem z nimi na szczyty
a stamtąd do gwiazd...
{Wiatru}
....... Znajomi: Ty omijasz przeszkody
.....my je pokonujemy {Necro, Crindo}
Przyjaciele: Walcz za tych,których utraciłeś i za tych
których nie chcesz stracić.
<...>
.....Wrogowie: Me serce bije
.........przeciwko Tobie! <...>.
.....Partner:Znam ten stan kiedy,
.... Ciebie mam <...>
Rodzina: Bronić ich zadanie mam aż do śmierci bram <Sebastian, Rudy Aksamit>
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

We are not responsible for any content sent using
and/or included in the forum by users.

If your artwork has been stolen and you see it here,
contact with us and we will remove it!

Strona wygenerowana w 4,02 sekund. Zapytań do SQL: 10