Wolfeslive - Stań się prawdziwym wilkiem. Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Zatoka Hydry
Autor Wiadomość
Ars Bene Moriendi 
Weteran
Dama herbu Nicość



Partner: Wspomnienia zauroczeń.
HP: 100%
Wygląd: Wysoka wilczyca o długim aksamitnie czarnym futrze. Jest szczupła, może nawet chuda - lecz nie rzuca się to aż tak w oczy pod gęstym futrem. Charakterystyczna jest dla niej para jadowicie zielonych ślepi, które spoglądają na rozmówców bez wyrazu. W waderze jest coś obcego, wydaje się nieco wyalienowana ze społeństwa. Wracając jednak do jej anatomii - ma długie, tyczkowate łapy i dość krótki niepoznaczony bliznami pysk. Jest również posiadaczką długiego ogona, którego końcówkę zdobi kolor rudy.
Charakter: Trudno określić ją w kilku słowach, ograniczać się w najbardziej oczywistych cechach takich jakimi są jej arogancja i bezczelność. Wadera jest dumna i pewna siebie, cechuje ją też cyniczne i realistyczne podejście do życia. Nie brakuje w jej postępowaniu sprytu. Ars nie jest głupia, cwane z niej zwierzę. Ma zwyczaj podchodzić do spraw w swoim własnym stylu, jej tok rozumowania jest nieco pokrętny, a sama psychika chyba nie dokońca pozbawiona szaleństwa. Ale to chyba normalne, że szamanka słyszy głosy? W każdym razie wie o tym tylko ona.
Znaki Szczególne: Zielony rzemyk obwiązany ciasno na jej prawej przedniej łapie, a na nim zawieszony niewielki amulet. Znaki CCCXI wytatuowany na dziąśle wadery.
Umiejętności: Sztuka Żywiołów(Ogień). Sztuka Cienia(CCCXI Czujna). Podstawowe zdolności medyczne.
Choroby: Zdrowa.
Wysłany: 2008-08-11, 20:44   
   Tytuły: Stały bywalec


Pokiwała łbem.
- Chyba nie mam już więcej pytań, ale.. - zamilkła, zastanawiając się skrycie nad tym jakie myśli przemykają po głowie Rudej, ale nie chciała sprawdzać, cudze myśli, zawsze były jak baty dla umysłu czytającego, lepiej było żyć w błogiej nieświadomości, że czytanie, czy raczej słuchanie myśli jest możliwe. - Zresztą nieważne.
_________________
Znowu noc,
Bezgwiezdna noc.
I księżyc znika,
Pogardza mną.
W ciemności tylko trwam,
Nadziei nie ma w niej.
A cisza krzykiem swym,
Bezbronny dręczy cień.



    Czarna wadera tylko pysk wyżej zadarła, jej pazury rozorały krwawiącą glebę manifestacji jej duszy gdy cofnęła się o krok. Jej śmiałe spojrzenie pełne jadu zmierzyło dziwną istotę stojącą przed nią. W jej umęczonym umyśle rozbłysły słowa.
    "Nie obawiaj się mnie. Jestem aniołem, co spełni Twój sen."
    Wadera położyła uszy po sobie cofnęła się jeszcze o krok na ugiętych łapach gotując się do skoku na nieznajomego. Światła przygasły, wadera błysnęła kłami, z jej gardła dobył się niski warkot.

    "Pieprz się"
    Skoczyła.



Ich will hoch und höher steigen
und sinke immer wieder ins Nichts
Ich will ein Engel
oder ein Teufel sein,
und bin doch nichts als
eine Kreatur,
die immer das will,
was sie nicht kriegt.
 
 
     
Nadira 
Weteran
~ szarańcza



HP: nieśmiertelna.
Wygląd: patrząc na nią, w ułamku sekundy poczujesz na sobie wzrok dwojga stalowo-niebieskich oczu, które doszczętnie przewiercają twoją duszę.
Charakter: kotłujące się miliony myśli i tez w zamkniętym umyśle, odizolowane od zgiełku jestestwo, o własnych nie raz chorych zasadach. Zawarta w niej prawda zazwyczaj objawia się przez rozmowę z wyselekcjonwianymi jednostkami, godnymi zdarcia jej strun głosowych. Dumna i cyniczna, nie jest w stanie odpuszczać grzechów; mściwa i drażliwa. Twardo stąpająca po ziemi, z duszą, gdzie zawarta jest kolebka agresji; jeśli się ją naruszy, wpada w potworny szał, uwalniając przy tym kłęby furii. Typ obserwatora - jednak gdy poczuje taką potrzebę potrafi się wtrącić nieproszoną. Nie pozwoli urazić swojej osoby,
Znaki Szczególne: na pewno je zauważysz.
Umiejętności: posiada perfekcyjną zdolność do wystawiania sztuk. Wciela się zarówno w reżysera jak i aktora.
Choroby: zdrowa.
Wysłany: 2008-08-11, 20:45   
   Tytuły: MG, Pisarz, Pogromca Pokemonów


Po dłuższej chwili wpatrywania się w dal, wilczyca w końcu wstała i ominąwszy obie wilczyce, skinęła delikatnie łbem, po czym mozolnym krokiem ruszyła dalej. Gdzie? Tam, gdzie ją łapy zaniosą.
_________________


garbaty anioł zszedł na ziemię
powiedział: nigdzie stąd nie pójdziecie - to więzienie.
choć wierzeń to macie zatrzęsienie
jesteście sami jak swoi na antenie
od
dwóch tysięcy lat porządkujecie świat
według zasad, w herbie których jest topór i tasak
przez kraj długi i szeroki
płyną marzeń potoki
jak przeżyć życie bez większych obrażeń
powiedzcie mi ile jeszcze dni minie
zanim zobaczycie, że świat i wy ginie.

/kaliber 44, konfrontacje/


galeria:
× × × ×
× × ×× ×

 
     
Mglista Noc 
Samotnik
~Ruda~



HP: 100%
Wygląd: Wyróżnia się nietypowym umaszczeniem. Jej sierść jest bowiem ogniście ruda, a na pysku, brzuchu i końcach łap oraz ogona przechodzi w biel. Sprawia to, że Noc przywodzi na myśl lisa. Efekt ten wzmacnia jej postura - jest dość niska i bardzo szczupła, niemal chuda. Mimo to na jej łapach wyraźnie zarysowują się mięśnie, dając dowód jej doskonałej kondycji. Wadera może poszczycić się także długim, puszystym ogonem, a przede wszystkim oczami w kolorze bursztynu, o bystrym, przenikliwym spojrzeniu. Na jej smukłym pysku gości zazwyczaj niemal niedostrzegalny cień nonszalanckiego, nieco nieobecnego uśmiechu. Na lewym uchu Rudej dostrzec można bliznę i lekki ubytek - pamiątkę po stoczonej w młodości walce z rysiem. Nadaje to jej nieco szelmowskiego wyrazu.
Znaki Szczególne: Nieco wyszczerbione lewe ucho; nietypowe umaszczenie
Choroby: zdrowa
Wysłany: 2008-08-11, 21:11   
   Tytuły: Questgiver || Pomysłodawca || MG || Stały bywalec || Glistnik Złośliwy || Paskuda || Najciekawsza wadera


- Jak uważasz. - uśmiechnęła się lekko, nie wypytując o owo 'ale'. Nie przerwała też swego marszu, wilczycy pozostawiając wybór, czy już odejdzie.
_________________
    A jeśli zacznę się na nowo
    wyrywać zbuntowanym ciałem,
    powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,
    którego nigdy nie słyszałam

    ***

    Bo znów pogański samum wieje
    w pędach, zawrotach, burzach, blaskach!

    ***

    Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,
    Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj!
 
     
Ars Bene Moriendi 
Weteran
Dama herbu Nicość



Partner: Wspomnienia zauroczeń.
HP: 100%
Wygląd: Wysoka wilczyca o długim aksamitnie czarnym futrze. Jest szczupła, może nawet chuda - lecz nie rzuca się to aż tak w oczy pod gęstym futrem. Charakterystyczna jest dla niej para jadowicie zielonych ślepi, które spoglądają na rozmówców bez wyrazu. W waderze jest coś obcego, wydaje się nieco wyalienowana ze społeństwa. Wracając jednak do jej anatomii - ma długie, tyczkowate łapy i dość krótki niepoznaczony bliznami pysk. Jest również posiadaczką długiego ogona, którego końcówkę zdobi kolor rudy.
Charakter: Trudno określić ją w kilku słowach, ograniczać się w najbardziej oczywistych cechach takich jakimi są jej arogancja i bezczelność. Wadera jest dumna i pewna siebie, cechuje ją też cyniczne i realistyczne podejście do życia. Nie brakuje w jej postępowaniu sprytu. Ars nie jest głupia, cwane z niej zwierzę. Ma zwyczaj podchodzić do spraw w swoim własnym stylu, jej tok rozumowania jest nieco pokrętny, a sama psychika chyba nie dokońca pozbawiona szaleństwa. Ale to chyba normalne, że szamanka słyszy głosy? W każdym razie wie o tym tylko ona.
Znaki Szczególne: Zielony rzemyk obwiązany ciasno na jej prawej przedniej łapie, a na nim zawieszony niewielki amulet. Znaki CCCXI wytatuowany na dziąśle wadery.
Umiejętności: Sztuka Żywiołów(Ogień). Sztuka Cienia(CCCXI Czujna). Podstawowe zdolności medyczne.
Choroby: Zdrowa.
Wysłany: 2008-08-11, 21:41   
   Tytuły: Stały bywalec


Nie odpowiedziała idąc dalej bark w bark z wilczycą. Sprawiało jej to w pewien sposób przyjemność iść tak w milczeniu z kimś kto jej nie odrzucał, kogo, wydawało jej się, że, trochę znała.
_________________
Znowu noc,
Bezgwiezdna noc.
I księżyc znika,
Pogardza mną.
W ciemności tylko trwam,
Nadziei nie ma w niej.
A cisza krzykiem swym,
Bezbronny dręczy cień.



    Czarna wadera tylko pysk wyżej zadarła, jej pazury rozorały krwawiącą glebę manifestacji jej duszy gdy cofnęła się o krok. Jej śmiałe spojrzenie pełne jadu zmierzyło dziwną istotę stojącą przed nią. W jej umęczonym umyśle rozbłysły słowa.
    "Nie obawiaj się mnie. Jestem aniołem, co spełni Twój sen."
    Wadera położyła uszy po sobie cofnęła się jeszcze o krok na ugiętych łapach gotując się do skoku na nieznajomego. Światła przygasły, wadera błysnęła kłami, z jej gardła dobył się niski warkot.

    "Pieprz się"
    Skoczyła.



Ich will hoch und höher steigen
und sinke immer wieder ins Nichts
Ich will ein Engel
oder ein Teufel sein,
und bin doch nichts als
eine Kreatur,
die immer das will,
was sie nicht kriegt.
 
 
     
Mglista Noc 
Samotnik
~Ruda~



HP: 100%
Wygląd: Wyróżnia się nietypowym umaszczeniem. Jej sierść jest bowiem ogniście ruda, a na pysku, brzuchu i końcach łap oraz ogona przechodzi w biel. Sprawia to, że Noc przywodzi na myśl lisa. Efekt ten wzmacnia jej postura - jest dość niska i bardzo szczupła, niemal chuda. Mimo to na jej łapach wyraźnie zarysowują się mięśnie, dając dowód jej doskonałej kondycji. Wadera może poszczycić się także długim, puszystym ogonem, a przede wszystkim oczami w kolorze bursztynu, o bystrym, przenikliwym spojrzeniu. Na jej smukłym pysku gości zazwyczaj niemal niedostrzegalny cień nonszalanckiego, nieco nieobecnego uśmiechu. Na lewym uchu Rudej dostrzec można bliznę i lekki ubytek - pamiątkę po stoczonej w młodości walce z rysiem. Nadaje to jej nieco szelmowskiego wyrazu.
Znaki Szczególne: Nieco wyszczerbione lewe ucho; nietypowe umaszczenie
Choroby: zdrowa
Wysłany: 2008-08-12, 09:22   
   Tytuły: Questgiver || Pomysłodawca || MG || Stały bywalec || Glistnik Złośliwy || Paskuda || Najciekawsza wadera


Ruda wahała się dłuższą chwilę, choć nic tego nie zdradzało. Zastanawiała się, czy to Ars powinna być tą, która dowie się pierwsza. Ale przecież miała pewien plan, który dosłownie prze chwilą dopiero zrodził się w jej łbie. Spojrzała na wilczycę z ukosa, jakby przymierzając ją do owego planu.
- Nie jestem pewna, czy to właśnie mnie powinnać pytać o pozwolenie. - odezwała się wreszcie, podejmując decyzję. Mówiła cicho, jakby nie do końca chcąc zagłuszać szum wiatru i delikatnych fal, poruszających nawet tę brudną, nieprzyjemną wodę.
- Odchodzę, Ars. - dodała tonem beznamiętnym, jakby informowała ją o pogodzie.
_________________
    A jeśli zacznę się na nowo
    wyrywać zbuntowanym ciałem,
    powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,
    którego nigdy nie słyszałam

    ***

    Bo znów pogański samum wieje
    w pędach, zawrotach, burzach, blaskach!

    ***

    Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,
    Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj!
 
     
Ars Bene Moriendi 
Weteran
Dama herbu Nicość



Partner: Wspomnienia zauroczeń.
HP: 100%
Wygląd: Wysoka wilczyca o długim aksamitnie czarnym futrze. Jest szczupła, może nawet chuda - lecz nie rzuca się to aż tak w oczy pod gęstym futrem. Charakterystyczna jest dla niej para jadowicie zielonych ślepi, które spoglądają na rozmówców bez wyrazu. W waderze jest coś obcego, wydaje się nieco wyalienowana ze społeństwa. Wracając jednak do jej anatomii - ma długie, tyczkowate łapy i dość krótki niepoznaczony bliznami pysk. Jest również posiadaczką długiego ogona, którego końcówkę zdobi kolor rudy.
Charakter: Trudno określić ją w kilku słowach, ograniczać się w najbardziej oczywistych cechach takich jakimi są jej arogancja i bezczelność. Wadera jest dumna i pewna siebie, cechuje ją też cyniczne i realistyczne podejście do życia. Nie brakuje w jej postępowaniu sprytu. Ars nie jest głupia, cwane z niej zwierzę. Ma zwyczaj podchodzić do spraw w swoim własnym stylu, jej tok rozumowania jest nieco pokrętny, a sama psychika chyba nie dokońca pozbawiona szaleństwa. Ale to chyba normalne, że szamanka słyszy głosy? W każdym razie wie o tym tylko ona.
Znaki Szczególne: Zielony rzemyk obwiązany ciasno na jej prawej przedniej łapie, a na nim zawieszony niewielki amulet. Znaki CCCXI wytatuowany na dziąśle wadery.
Umiejętności: Sztuka Żywiołów(Ogień). Sztuka Cienia(CCCXI Czujna). Podstawowe zdolności medyczne.
Choroby: Zdrowa.
Wysłany: 2008-08-12, 10:55   
   Tytuły: Stały bywalec


Milczała chwilę, jakby przyswajając tę nową wiadomość, oswajając się z nią.
- Jak to..? - zapytała cicho odwracając wzrok od horyzontu. Głos miała nad wyraz spokojny, to był wyuczony spokój. - Dlaczego Mglista Nocy?
_________________
Znowu noc,
Bezgwiezdna noc.
I księżyc znika,
Pogardza mną.
W ciemności tylko trwam,
Nadziei nie ma w niej.
A cisza krzykiem swym,
Bezbronny dręczy cień.



    Czarna wadera tylko pysk wyżej zadarła, jej pazury rozorały krwawiącą glebę manifestacji jej duszy gdy cofnęła się o krok. Jej śmiałe spojrzenie pełne jadu zmierzyło dziwną istotę stojącą przed nią. W jej umęczonym umyśle rozbłysły słowa.
    "Nie obawiaj się mnie. Jestem aniołem, co spełni Twój sen."
    Wadera położyła uszy po sobie cofnęła się jeszcze o krok na ugiętych łapach gotując się do skoku na nieznajomego. Światła przygasły, wadera błysnęła kłami, z jej gardła dobył się niski warkot.

    "Pieprz się"
    Skoczyła.



Ich will hoch und höher steigen
und sinke immer wieder ins Nichts
Ich will ein Engel
oder ein Teufel sein,
und bin doch nichts als
eine Kreatur,
die immer das will,
was sie nicht kriegt.
 
 
     
Mglista Noc 
Samotnik
~Ruda~



HP: 100%
Wygląd: Wyróżnia się nietypowym umaszczeniem. Jej sierść jest bowiem ogniście ruda, a na pysku, brzuchu i końcach łap oraz ogona przechodzi w biel. Sprawia to, że Noc przywodzi na myśl lisa. Efekt ten wzmacnia jej postura - jest dość niska i bardzo szczupła, niemal chuda. Mimo to na jej łapach wyraźnie zarysowują się mięśnie, dając dowód jej doskonałej kondycji. Wadera może poszczycić się także długim, puszystym ogonem, a przede wszystkim oczami w kolorze bursztynu, o bystrym, przenikliwym spojrzeniu. Na jej smukłym pysku gości zazwyczaj niemal niedostrzegalny cień nonszalanckiego, nieco nieobecnego uśmiechu. Na lewym uchu Rudej dostrzec można bliznę i lekki ubytek - pamiątkę po stoczonej w młodości walce z rysiem. Nadaje to jej nieco szelmowskiego wyrazu.
Znaki Szczególne: Nieco wyszczerbione lewe ucho; nietypowe umaszczenie
Choroby: zdrowa
Wysłany: 2008-08-12, 14:38   
   Tytuły: Questgiver || Pomysłodawca || MG || Stały bywalec || Glistnik Złośliwy || Paskuda || Najciekawsza wadera


- Dlaczego? - powtórzyła w zadumie, jakby zdziwiło ją to pytanie. Dlaczego? Dlaczego odchodziła?
Szła przez chwilę w milczeniu, powoli posuwając się naprzód. Brudnozielona woda omywała końce jej łap, pozostawiając na jasnej, niemal białej sierści brunatne smugi i przyczepiające się do niej malutkie glony. Słońce grzało mocno i wilczyca zapragnęła nagle ukryć się w cieniu gór, które tak kochała. Próbowała jakoś ubrać swe myśli w słowa, wyjaśnić jej. Nie potrafiła jednak.
- Chcę mieć swobodę postępowania. Nic mnie tu już nie trzyma...prócz przyzwyczajenia. Myślę, że kiedy przetnę te ostatnie więzy...będę mogła odejść. - powiedziała po długiej chwili, spoglądając jednak nie na wilczycę, a odległy horyzont.
_________________
    A jeśli zacznę się na nowo
    wyrywać zbuntowanym ciałem,
    powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,
    którego nigdy nie słyszałam

    ***

    Bo znów pogański samum wieje
    w pędach, zawrotach, burzach, blaskach!

    ***

    Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,
    Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj!
 
     
Ars Bene Moriendi 
Weteran
Dama herbu Nicość



Partner: Wspomnienia zauroczeń.
HP: 100%
Wygląd: Wysoka wilczyca o długim aksamitnie czarnym futrze. Jest szczupła, może nawet chuda - lecz nie rzuca się to aż tak w oczy pod gęstym futrem. Charakterystyczna jest dla niej para jadowicie zielonych ślepi, które spoglądają na rozmówców bez wyrazu. W waderze jest coś obcego, wydaje się nieco wyalienowana ze społeństwa. Wracając jednak do jej anatomii - ma długie, tyczkowate łapy i dość krótki niepoznaczony bliznami pysk. Jest również posiadaczką długiego ogona, którego końcówkę zdobi kolor rudy.
Charakter: Trudno określić ją w kilku słowach, ograniczać się w najbardziej oczywistych cechach takich jakimi są jej arogancja i bezczelność. Wadera jest dumna i pewna siebie, cechuje ją też cyniczne i realistyczne podejście do życia. Nie brakuje w jej postępowaniu sprytu. Ars nie jest głupia, cwane z niej zwierzę. Ma zwyczaj podchodzić do spraw w swoim własnym stylu, jej tok rozumowania jest nieco pokrętny, a sama psychika chyba nie dokońca pozbawiona szaleństwa. Ale to chyba normalne, że szamanka słyszy głosy? W każdym razie wie o tym tylko ona.
Znaki Szczególne: Zielony rzemyk obwiązany ciasno na jej prawej przedniej łapie, a na nim zawieszony niewielki amulet. Znaki CCCXI wytatuowany na dziąśle wadery.
Umiejętności: Sztuka Żywiołów(Ogień). Sztuka Cienia(CCCXI Czujna). Podstawowe zdolności medyczne.
Choroby: Zdrowa.
Wysłany: 2008-08-12, 15:06   
   Tytuły: Stały bywalec


Milczała. Jej łapy wolno uderzały o fale obmywające stopy jej łap.
- Rozumiem. - mruknęła cicho przerywając milczenie, głos wilczycy lekko stwardniał - A co z Nocą?
_________________
Znowu noc,
Bezgwiezdna noc.
I księżyc znika,
Pogardza mną.
W ciemności tylko trwam,
Nadziei nie ma w niej.
A cisza krzykiem swym,
Bezbronny dręczy cień.



    Czarna wadera tylko pysk wyżej zadarła, jej pazury rozorały krwawiącą glebę manifestacji jej duszy gdy cofnęła się o krok. Jej śmiałe spojrzenie pełne jadu zmierzyło dziwną istotę stojącą przed nią. W jej umęczonym umyśle rozbłysły słowa.
    "Nie obawiaj się mnie. Jestem aniołem, co spełni Twój sen."
    Wadera położyła uszy po sobie cofnęła się jeszcze o krok na ugiętych łapach gotując się do skoku na nieznajomego. Światła przygasły, wadera błysnęła kłami, z jej gardła dobył się niski warkot.

    "Pieprz się"
    Skoczyła.



Ich will hoch und höher steigen
und sinke immer wieder ins Nichts
Ich will ein Engel
oder ein Teufel sein,
und bin doch nichts als
eine Kreatur,
die immer das will,
was sie nicht kriegt.
 
 
     
Mglista Noc 
Samotnik
~Ruda~



HP: 100%
Wygląd: Wyróżnia się nietypowym umaszczeniem. Jej sierść jest bowiem ogniście ruda, a na pysku, brzuchu i końcach łap oraz ogona przechodzi w biel. Sprawia to, że Noc przywodzi na myśl lisa. Efekt ten wzmacnia jej postura - jest dość niska i bardzo szczupła, niemal chuda. Mimo to na jej łapach wyraźnie zarysowują się mięśnie, dając dowód jej doskonałej kondycji. Wadera może poszczycić się także długim, puszystym ogonem, a przede wszystkim oczami w kolorze bursztynu, o bystrym, przenikliwym spojrzeniu. Na jej smukłym pysku gości zazwyczaj niemal niedostrzegalny cień nonszalanckiego, nieco nieobecnego uśmiechu. Na lewym uchu Rudej dostrzec można bliznę i lekki ubytek - pamiątkę po stoczonej w młodości walce z rysiem. Nadaje to jej nieco szelmowskiego wyrazu.
Znaki Szczególne: Nieco wyszczerbione lewe ucho; nietypowe umaszczenie
Choroby: zdrowa
Wysłany: 2008-08-12, 15:18   
   Tytuły: Questgiver || Pomysłodawca || MG || Stały bywalec || Glistnik Złośliwy || Paskuda || Najciekawsza wadera


Z uczuciem niejakiej ulgi oderwała się od własnych mysli, to pytanie było rzeczowe, mogła jeszcze odpowiadać jako Alpha. Odwróciła wzrok od horyzontu, znów spoglądając na swą towarzyszkę.
- Bethą jest Tirith, ale jednak znalazło się inne jeszcze rozwiązanie. - zaczęła spokojnie. - Pojawiła się wilczyca, która wyraziła...ochotę objęcia watahy. Niejaka Nadira. Dostanie ją, jeśli nie spotka sprzeciwu w jej szeregach. - urwała, a bursztynowe, bystre oczy zalśniły nagle, choć mogło to był tylko złudzenie, wywołane promieniami słońca.
- Powiedz mi, Ars...spotka je? - zapytała, patrząc wprost w jej zielone oczy.
_________________
    A jeśli zacznę się na nowo
    wyrywać zbuntowanym ciałem,
    powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,
    którego nigdy nie słyszałam

    ***

    Bo znów pogański samum wieje
    w pędach, zawrotach, burzach, blaskach!

    ***

    Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,
    Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj!
 
     
Ars Bene Moriendi 
Weteran
Dama herbu Nicość



Partner: Wspomnienia zauroczeń.
HP: 100%
Wygląd: Wysoka wilczyca o długim aksamitnie czarnym futrze. Jest szczupła, może nawet chuda - lecz nie rzuca się to aż tak w oczy pod gęstym futrem. Charakterystyczna jest dla niej para jadowicie zielonych ślepi, które spoglądają na rozmówców bez wyrazu. W waderze jest coś obcego, wydaje się nieco wyalienowana ze społeństwa. Wracając jednak do jej anatomii - ma długie, tyczkowate łapy i dość krótki niepoznaczony bliznami pysk. Jest również posiadaczką długiego ogona, którego końcówkę zdobi kolor rudy.
Charakter: Trudno określić ją w kilku słowach, ograniczać się w najbardziej oczywistych cechach takich jakimi są jej arogancja i bezczelność. Wadera jest dumna i pewna siebie, cechuje ją też cyniczne i realistyczne podejście do życia. Nie brakuje w jej postępowaniu sprytu. Ars nie jest głupia, cwane z niej zwierzę. Ma zwyczaj podchodzić do spraw w swoim własnym stylu, jej tok rozumowania jest nieco pokrętny, a sama psychika chyba nie dokońca pozbawiona szaleństwa. Ale to chyba normalne, że szamanka słyszy głosy? W każdym razie wie o tym tylko ona.
Znaki Szczególne: Zielony rzemyk obwiązany ciasno na jej prawej przedniej łapie, a na nim zawieszony niewielki amulet. Znaki CCCXI wytatuowany na dziąśle wadery.
Umiejętności: Sztuka Żywiołów(Ogień). Sztuka Cienia(CCCXI Czujna). Podstawowe zdolności medyczne.
Choroby: Zdrowa.
Wysłany: 2008-08-12, 15:22   
   Tytuły: Stały bywalec


- Spotka. - odparła pewnie, dziwny uśmiech pojawiłą się na krótką chwilę na wargach wilczycy. W głowie Ars zrodził się pewien plan.
_________________
Znowu noc,
Bezgwiezdna noc.
I księżyc znika,
Pogardza mną.
W ciemności tylko trwam,
Nadziei nie ma w niej.
A cisza krzykiem swym,
Bezbronny dręczy cień.



    Czarna wadera tylko pysk wyżej zadarła, jej pazury rozorały krwawiącą glebę manifestacji jej duszy gdy cofnęła się o krok. Jej śmiałe spojrzenie pełne jadu zmierzyło dziwną istotę stojącą przed nią. W jej umęczonym umyśle rozbłysły słowa.
    "Nie obawiaj się mnie. Jestem aniołem, co spełni Twój sen."
    Wadera położyła uszy po sobie cofnęła się jeszcze o krok na ugiętych łapach gotując się do skoku na nieznajomego. Światła przygasły, wadera błysnęła kłami, z jej gardła dobył się niski warkot.

    "Pieprz się"
    Skoczyła.



Ich will hoch und höher steigen
und sinke immer wieder ins Nichts
Ich will ein Engel
oder ein Teufel sein,
und bin doch nichts als
eine Kreatur,
die immer das will,
was sie nicht kriegt.
 
 
     
Mglista Noc 
Samotnik
~Ruda~



HP: 100%
Wygląd: Wyróżnia się nietypowym umaszczeniem. Jej sierść jest bowiem ogniście ruda, a na pysku, brzuchu i końcach łap oraz ogona przechodzi w biel. Sprawia to, że Noc przywodzi na myśl lisa. Efekt ten wzmacnia jej postura - jest dość niska i bardzo szczupła, niemal chuda. Mimo to na jej łapach wyraźnie zarysowują się mięśnie, dając dowód jej doskonałej kondycji. Wadera może poszczycić się także długim, puszystym ogonem, a przede wszystkim oczami w kolorze bursztynu, o bystrym, przenikliwym spojrzeniu. Na jej smukłym pysku gości zazwyczaj niemal niedostrzegalny cień nonszalanckiego, nieco nieobecnego uśmiechu. Na lewym uchu Rudej dostrzec można bliznę i lekki ubytek - pamiątkę po stoczonej w młodości walce z rysiem. Nadaje to jej nieco szelmowskiego wyrazu.
Znaki Szczególne: Nieco wyszczerbione lewe ucho; nietypowe umaszczenie
Choroby: zdrowa
Wysłany: 2008-08-12, 15:32   
   Tytuły: Questgiver || Pomysłodawca || MG || Stały bywalec || Glistnik Złośliwy || Paskuda || Najciekawsza wadera


Na pysku Rudej pojawił się delikatny, niemal nieuchwytny uśmiech. Kiwnęła łbem, ale na nic więcej sobie nie pozwoliła. Oficjalnie nie popierała żadnej z kandydatek.
- Życzę szczęścia. - mruknęła tylko, odchodząc w głąb plaży, by jak najszybciej skryć się w cieniu drzew.
_________________
    A jeśli zacznę się na nowo
    wyrywać zbuntowanym ciałem,
    powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,
    którego nigdy nie słyszałam

    ***

    Bo znów pogański samum wieje
    w pędach, zawrotach, burzach, blaskach!

    ***

    Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,
    Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj!
 
     
Ars Bene Moriendi 
Weteran
Dama herbu Nicość



Partner: Wspomnienia zauroczeń.
HP: 100%
Wygląd: Wysoka wilczyca o długim aksamitnie czarnym futrze. Jest szczupła, może nawet chuda - lecz nie rzuca się to aż tak w oczy pod gęstym futrem. Charakterystyczna jest dla niej para jadowicie zielonych ślepi, które spoglądają na rozmówców bez wyrazu. W waderze jest coś obcego, wydaje się nieco wyalienowana ze społeństwa. Wracając jednak do jej anatomii - ma długie, tyczkowate łapy i dość krótki niepoznaczony bliznami pysk. Jest również posiadaczką długiego ogona, którego końcówkę zdobi kolor rudy.
Charakter: Trudno określić ją w kilku słowach, ograniczać się w najbardziej oczywistych cechach takich jakimi są jej arogancja i bezczelność. Wadera jest dumna i pewna siebie, cechuje ją też cyniczne i realistyczne podejście do życia. Nie brakuje w jej postępowaniu sprytu. Ars nie jest głupia, cwane z niej zwierzę. Ma zwyczaj podchodzić do spraw w swoim własnym stylu, jej tok rozumowania jest nieco pokrętny, a sama psychika chyba nie dokońca pozbawiona szaleństwa. Ale to chyba normalne, że szamanka słyszy głosy? W każdym razie wie o tym tylko ona.
Znaki Szczególne: Zielony rzemyk obwiązany ciasno na jej prawej przedniej łapie, a na nim zawieszony niewielki amulet. Znaki CCCXI wytatuowany na dziąśle wadery.
Umiejętności: Sztuka Żywiołów(Ogień). Sztuka Cienia(CCCXI Czujna). Podstawowe zdolności medyczne.
Choroby: Zdrowa.
Wysłany: 2008-08-12, 15:59   
   Tytuły: Stały bywalec


Skinęła lekko łbem w podzięce, chwilę śledziła Mglistą zielonymi ślepiami, zagłębijaąc się w rozmyślaniach. Westchnęła cicho i odwróciła łęb w stronę morza, weszła trochę głębiej, by morze obmywało także jej brzuch. Lubiła wodę, przymknęła lekkko ślepia, lecz nadal była czujna.
_________________
Znowu noc,
Bezgwiezdna noc.
I księżyc znika,
Pogardza mną.
W ciemności tylko trwam,
Nadziei nie ma w niej.
A cisza krzykiem swym,
Bezbronny dręczy cień.



    Czarna wadera tylko pysk wyżej zadarła, jej pazury rozorały krwawiącą glebę manifestacji jej duszy gdy cofnęła się o krok. Jej śmiałe spojrzenie pełne jadu zmierzyło dziwną istotę stojącą przed nią. W jej umęczonym umyśle rozbłysły słowa.
    "Nie obawiaj się mnie. Jestem aniołem, co spełni Twój sen."
    Wadera położyła uszy po sobie cofnęła się jeszcze o krok na ugiętych łapach gotując się do skoku na nieznajomego. Światła przygasły, wadera błysnęła kłami, z jej gardła dobył się niski warkot.

    "Pieprz się"
    Skoczyła.



Ich will hoch und höher steigen
und sinke immer wieder ins Nichts
Ich will ein Engel
oder ein Teufel sein,
und bin doch nichts als
eine Kreatur,
die immer das will,
was sie nicht kriegt.
 
 
     
Ars Bene Moriendi 
Weteran
Dama herbu Nicość



Partner: Wspomnienia zauroczeń.
HP: 100%
Wygląd: Wysoka wilczyca o długim aksamitnie czarnym futrze. Jest szczupła, może nawet chuda - lecz nie rzuca się to aż tak w oczy pod gęstym futrem. Charakterystyczna jest dla niej para jadowicie zielonych ślepi, które spoglądają na rozmówców bez wyrazu. W waderze jest coś obcego, wydaje się nieco wyalienowana ze społeństwa. Wracając jednak do jej anatomii - ma długie, tyczkowate łapy i dość krótki niepoznaczony bliznami pysk. Jest również posiadaczką długiego ogona, którego końcówkę zdobi kolor rudy.
Charakter: Trudno określić ją w kilku słowach, ograniczać się w najbardziej oczywistych cechach takich jakimi są jej arogancja i bezczelność. Wadera jest dumna i pewna siebie, cechuje ją też cyniczne i realistyczne podejście do życia. Nie brakuje w jej postępowaniu sprytu. Ars nie jest głupia, cwane z niej zwierzę. Ma zwyczaj podchodzić do spraw w swoim własnym stylu, jej tok rozumowania jest nieco pokrętny, a sama psychika chyba nie dokońca pozbawiona szaleństwa. Ale to chyba normalne, że szamanka słyszy głosy? W każdym razie wie o tym tylko ona.
Znaki Szczególne: Zielony rzemyk obwiązany ciasno na jej prawej przedniej łapie, a na nim zawieszony niewielki amulet. Znaki CCCXI wytatuowany na dziąśle wadery.
Umiejętności: Sztuka Żywiołów(Ogień). Sztuka Cienia(CCCXI Czujna). Podstawowe zdolności medyczne.
Choroby: Zdrowa.
Wysłany: 2008-08-12, 17:37   
   Tytuły: Stały bywalec


W końcu odbiegła nieśpiesznym truchtem, bowiem oto nadchodziłczas, kiedy zmierzy się z ową Nadirą, a stawką będzie przywództwo w jej ukochanej Watasze Nocy.
_________________
Znowu noc,
Bezgwiezdna noc.
I księżyc znika,
Pogardza mną.
W ciemności tylko trwam,
Nadziei nie ma w niej.
A cisza krzykiem swym,
Bezbronny dręczy cień.



    Czarna wadera tylko pysk wyżej zadarła, jej pazury rozorały krwawiącą glebę manifestacji jej duszy gdy cofnęła się o krok. Jej śmiałe spojrzenie pełne jadu zmierzyło dziwną istotę stojącą przed nią. W jej umęczonym umyśle rozbłysły słowa.
    "Nie obawiaj się mnie. Jestem aniołem, co spełni Twój sen."
    Wadera położyła uszy po sobie cofnęła się jeszcze o krok na ugiętych łapach gotując się do skoku na nieznajomego. Światła przygasły, wadera błysnęła kłami, z jej gardła dobył się niski warkot.

    "Pieprz się"
    Skoczyła.



Ich will hoch und höher steigen
und sinke immer wieder ins Nichts
Ich will ein Engel
oder ein Teufel sein,
und bin doch nichts als
eine Kreatur,
die immer das will,
was sie nicht kriegt.
 
 
     
Wieczorny Cień 
Weteran



HP: 100
Charakter: Wilk o zmiennym charakterze. Czasem melanholijny, a czasem aż bije od niego pozytywna energia. Jest dość porywczy, pewnie to przez młody wiek. Często wdaje się w walki.
Choroby: Przeziębienie
Wysłany: 2008-09-08, 21:16   

Basior wbiegł tu tylko dlatego, że w zatokach widac najlpeiej gwiazdy. Kochał te świetliste punkty, bo kochał naukę. Usiadł na środku zatoki strzygąc uszami co chwilę wpatrując się w gwiazdy. Jak zaczarowany chłonął ich widok, tak jakby miały mu zaraz uciec z oczu. Zmrużył lekko ślepia, bo nasłuchiwał jak fale uderzają o skały zatoki. Westchnął cicho, może dlatego, że męczyło go dotychczasowe życie? Chciał odpłynąć z falami i znaleźć się na Niebie, w Kosmosie. Enlil miej mnie w opiece, Bogu Wiatru. Szepnął i znów spojrzał w gwiazdy. Jedna spadła.. Z usmiechem zamknął mocno oczy mówiąc cicho marzenie.
_________________
Dlaczego musiała odejść, nie wiem, nie powiedziała.
Ja powiedziałem coś złego, teraz tęsknię za wczorajszym dniem.
*

Kocham: Miłość często ślepa, trudna i nieszczęśliwa.
Ranga: Wik podporządkowany - Medyk - Samiec Betha - Weteran
Zainteresowania: Oczywiście medycyna.
Wygląd: Szcześcioletni basior o długich, chudych jak patyk nogach. Jego nędzne ciało pokrywa gęsta, szaro-czarna sierść. Prosty włóczęga.

She eyes me like a pisces when I am weak.
I`ve been locked inside your Heart-Shaped box for a week.
I was drawn into your magnet tar pit trap.
I wish I could eat your cancer when you turn back.
**

Przyjaciele: Nadira, MoP, Black Pearl.
Szczeniaki: Więzy krwi nigdy nie przerwane.
Towarzyszka: Ta wyśniona, jedyna.


* Tekst by The Beatles - Yesterday
** Tekst by Nirvana - Heart-shaped box

 
     
Gin
Umarły


Partner: Buhaha ! Kiedyś mnie do grobu wpędzisz oO
HP: 0/100
Wygląd: Tam na górze jest obrazek :D
Charakter: Nie można stwierdzić.
Znaki Szczególne: Sznurek na ogonie.
Umiejętności: Wdrapywanie się pod strome góry i zbocza.
Choroby: jak duch może być chory ? oO
Wysłany: 2008-09-11, 19:56   

Wbiegł i stanął przed wilkami.
- Do mrocznego lasu ! SZZZZYBKO !! Już nadchodzi czas... - powiedział i wypruł dalej OO
_________________

- Czy życie będzie chciało nas zabić ?
- Na pewno.
- Co więc zrobisz ?
- Wyjdę mu na przeciw.

I tak właśnie zrobił...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

We are not responsible for any content sent using
and/or included in the forum by users.

If your artwork has been stolen and you see it here,
contact with us and we will remove it!

Strona wygenerowana w 0,49 sekundy. Zapytań do SQL: 9