Wolfeslive - Stań się prawdziwym wilkiem. Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Złocista Pustynia
Autor Wiadomość
Fresh 
Wilk podporządkowany
Chodzacy antytalent



Partner: Brak
HP: 100
Wygląd: Wysoki i szczupły, brązoworudy basior. Gdyby nie jego wzrost można by pomylić go ze zwykłym lisem. Ma czarne skarpetki na łapach, końcówkę pyska i długą pręgę biegnącą aż do ogona. Jego uszy są duże zwykle jedno stoi drugie zaś przekrzywione jest na bok. Długie, plączące się łapy wcale nie ułatwiają mu biegu pomimo to jest bardzo szybki i zwinny. Ma bardzo dobry wzrok.
Charakter: Jeśli można to tak nazwać jest w miarę normalny choć czasem nad normalnością bierze górę pospolita głupota. Mimo, że dorósł już jakiś czas temu zdarza mu się zachowywać jak szczeniak choć nie można mu tego wypominać ponieważ jako samiec jest tylko ogniwo wyżej od swojego obiadu. Jednak potrafi zachować powagę i resztkę rozumu gdy jest to wymagane. Jest uparty i nie zrezygnuje tak łatwo z postawionych sobie celów.
Umiejętności: Ma nadzwyczajnie dobry wzrok. Dzięki temu jest dobry w tym co robi, czyli szukaniu i rozpoznawaniu ziół.
Choroby: Zdrowy
Wysłany: 2010-04-18, 09:30   

Parsknął śmiechem na jej widok, tym razem jej się nie uda! ~Udawanie martwej nie wychodzi ci tak dobrze.~ Powiedział. Trącił ją lekko nosem, także polizał waderę i uśmiechnął się zawadiacko. ~Może poszłabyś zemną na polanę poszukać ziół?~ Zaproponował i dodał pospiesznie. ~No gdybyś tak postanowiła ożywić się.~ Rzucił jej ukradkowe spojrzenie po czym usiadł obok niej na gorącym piasku. Ciekawe jak to musiało wyglądać, on siedzi sobie uśmiechnięty, a obok niego "martwa" wadera.
_________________
Homeless I have b e e n
Still you know where you are from
As I s t o p p e d wondering
I finally stood my ground
The w o r l d is gathering
The light is ready to shine on
I will shine on
The p r o p h e c y is fulfilled today


    |Imię|: Mam sto różnych imion. Najczęściej mówią do mnie Fresh.
    |Wataha|: Kotlety są aha, aha gorące! ~Ognia
    |Rodzina|: Chyba ich przestraszyłem.
    |Przyjaciele|: Gdzieś tam daleko zostali.
    |Wrogowie|: Jak to? Nie ma chętnych?
    |Partnerka|: Twoje poczucie humoru jest zerowe, ale ten żart ci się udał!
 
     
India
Pomocnik Medyka
Zielarz
Nam myśleć nie kazano...



HP: 100/100
Charakter: India jest pełna optymizmu i zapału do życia. Uśmiech prawie nigdy nie znika z jej pyska. Jest dosyć ciapowata, często wpada w tarapaty, potyka się o najmniejsze przedmioty. Przedkłada dobro innych nad swoje, co w zestawieniu z łatwowiernością daje dosyć katastrofalna dla niej mieszankę. Takie cechy charakteru przypłaciła utratą końcówki ogona.
Choroby: Zdrowa
Wiek: 3,5 roku
Wysłany: 2010-04-19, 16:47   
   Tytuły: Miss lutego '10


No cóż. Nie przychodziło jej nic innego, jak tylko ożyć. Wróciła więc do żywych i uśmiechnęła się promiennie do Fresh'a. - Cóż, chyba nie mam wyboru, patrząc na to, że zostałam Twoją pełnoprawną pomocniczką. - powiedziała, z nieskrywana radością. A przeciwko zbieraniu ziół nic oczywiście nie miała, byle ta czynność odbywała się w przyjemnym towarzystwie.
_________________
Imię: Tak proste, a tak zawikłane... India
Wiek: Nie pytaj, bo i tak nie powiem... Po cóż Ci to?
Wataha: Bo Ognistą być, mym przeznaczeniem jest...

♥M a r z e n i a♥ Spotkać tego jedynego. A może jesteś nim Ty?
Wierząc w spełnienie marzeń, zbliżamy się do obranego celu...

Rodzina: Zgubiła się w czasie napaści... Pomożesz mi ją odnaleźć...?
Lubię: Chcesz tu być? Zasłuż sobie... ~ N i e z n a j o m y, F r e s h ~
Znam: Niewielu... Chcesz mnie poznać?
Kocham: Znajdziesz zgubiony kluczyk do mego serca...?

    Wzrokiem otwieram kolory życia
    te najjaśniejsze oddam dla ciebie
    byś wraz ze słońcem poranek witał
    z symfonią duszy przy wspólnym śpiewie.
 
     
Fresh 
Wilk podporządkowany
Chodzacy antytalent



Partner: Brak
HP: 100
Wygląd: Wysoki i szczupły, brązoworudy basior. Gdyby nie jego wzrost można by pomylić go ze zwykłym lisem. Ma czarne skarpetki na łapach, końcówkę pyska i długą pręgę biegnącą aż do ogona. Jego uszy są duże zwykle jedno stoi drugie zaś przekrzywione jest na bok. Długie, plączące się łapy wcale nie ułatwiają mu biegu pomimo to jest bardzo szybki i zwinny. Ma bardzo dobry wzrok.
Charakter: Jeśli można to tak nazwać jest w miarę normalny choć czasem nad normalnością bierze górę pospolita głupota. Mimo, że dorósł już jakiś czas temu zdarza mu się zachowywać jak szczeniak choć nie można mu tego wypominać ponieważ jako samiec jest tylko ogniwo wyżej od swojego obiadu. Jednak potrafi zachować powagę i resztkę rozumu gdy jest to wymagane. Jest uparty i nie zrezygnuje tak łatwo z postawionych sobie celów.
Umiejętności: Ma nadzwyczajnie dobry wzrok. Dzięki temu jest dobry w tym co robi, czyli szukaniu i rozpoznawaniu ziół.
Choroby: Zdrowy
Wysłany: 2010-04-23, 13:45   

Wyszczerzył zęby w uśmiechu. ~Zatem chodźmy!~ Powiedział i zaczął iść wolnym, podskakującym krokiem w stronę gwiaździstych wrzosowisk. Nucił coś sobie pod nosem, dobrze, że przynajmniej nie śpiewa... Na razie. Co jakiś czas, dobra co chwilę obracał łeb by spojrzeć na waderę.
_________________
Homeless I have b e e n
Still you know where you are from
As I s t o p p e d wondering
I finally stood my ground
The w o r l d is gathering
The light is ready to shine on
I will shine on
The p r o p h e c y is fulfilled today


    |Imię|: Mam sto różnych imion. Najczęściej mówią do mnie Fresh.
    |Wataha|: Kotlety są aha, aha gorące! ~Ognia
    |Rodzina|: Chyba ich przestraszyłem.
    |Przyjaciele|: Gdzieś tam daleko zostali.
    |Wrogowie|: Jak to? Nie ma chętnych?
    |Partnerka|: Twoje poczucie humoru jest zerowe, ale ten żart ci się udał!
 
     
India
Pomocnik Medyka
Zielarz
Nam myśleć nie kazano...



HP: 100/100
Charakter: India jest pełna optymizmu i zapału do życia. Uśmiech prawie nigdy nie znika z jej pyska. Jest dosyć ciapowata, często wpada w tarapaty, potyka się o najmniejsze przedmioty. Przedkłada dobro innych nad swoje, co w zestawieniu z łatwowiernością daje dosyć katastrofalna dla niej mieszankę. Takie cechy charakteru przypłaciła utratą końcówki ogona.
Choroby: Zdrowa
Wiek: 3,5 roku
Wysłany: 2010-04-28, 11:37   
   Tytuły: Miss lutego '10


Truchtała tuż za nim, a ogon jej poruszał się szybciej niż zwykle. Zostałam jego pomocniczką! Jego pomocniczką! myślała z niedowierzaniem. Toż to był cud! Cud niezwykły! Jak ona się cieszyła. W mig podłapała rytm piosenki nuconej pod nosem przez Fresh'a i się przyłączyła ze swoim nuceniem.
_________________
Imię: Tak proste, a tak zawikłane... India
Wiek: Nie pytaj, bo i tak nie powiem... Po cóż Ci to?
Wataha: Bo Ognistą być, mym przeznaczeniem jest...

♥M a r z e n i a♥ Spotkać tego jedynego. A może jesteś nim Ty?
Wierząc w spełnienie marzeń, zbliżamy się do obranego celu...

Rodzina: Zgubiła się w czasie napaści... Pomożesz mi ją odnaleźć...?
Lubię: Chcesz tu być? Zasłuż sobie... ~ N i e z n a j o m y, F r e s h ~
Znam: Niewielu... Chcesz mnie poznać?
Kocham: Znajdziesz zgubiony kluczyk do mego serca...?

    Wzrokiem otwieram kolory życia
    te najjaśniejsze oddam dla ciebie
    byś wraz ze słońcem poranek witał
    z symfonią duszy przy wspólnym śpiewie.
 
     
Rudy Aksamit 
Obcy
Tak oszalały z samotności


Partner: Basior po przejściach- kto by go chciał?
HP: 100
Wygląd: Dawniej błyszcząca, ruda sierść zmatowiała i wyleniała, pozostawiając gołe placki skóry na szyi. Złote oczy stały się szare, a sterczące uszy oklapły. Ogon postrzępił się, a u łap brakuje kilka pazurów. Sierść jest skołtuniona i zlepiona piaskiem. Pysk Rudego umazany jest zaschniętą krwią. Wiele ran i sińców wykwitających fioletowymi plamami pod skórą świadczy o wielu próbach pozbawienia się życia. To wszystko składa się na nędzny wizerunek wraku wilka.
Charakter: Tak inny, tak podobny. Zmiany nastąpią, jednak zawsze coś pozostanie...
Znaki Szczególne: blizna na piersi ukryta pod futrem
Umiejętności: Jest wyjątkowo skoczny i szybki. Doskonale poluje.
Choroby: psychoza, rozdwojenie jaźni, masochizm
Wysłany: 2011-08-28, 18:14   

To było to miejsce. Suche, ciche, niebezpieczne. Miejsce idealne do umierania w męczarniach, w samotności...
Uśmiech szaleńca nie schodził z mego pyska. Myśli luźno telepały się wewnątrz umysłu. Ległem na piach, który parzył. Nade mną wisiało mordercze słońce, niedługo przyćmiewane przez sępy. Wyszczerz zmienił się w lekki, smutny uśmiech.
-Shatrio, żałuję, że nie zobaczysz naszych dorastających dzieci. Daj mi jakiś znak!

Po godzinie leżenia w słońcu stwierdził, że to za długo trwa i wyniósł się stąd jak najszybciej.
z.t.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

We are not responsible for any content sent using
and/or included in the forum by users.

If your artwork has been stolen and you see it here,
contact with us and we will remove it!

Strona wygenerowana w 2,75 sekund. Zapytań do SQL: 11