Wolfeslive - Stań się prawdziwym wilkiem. Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Złoty Brzeg
Autor Wiadomość
Szlachetny Urok 
Samotnik
Pan Gąsior



Partner: Odważysz się?
HP: 100
Wygląd: Zwyczajny białas jakich wielu na świecie. Jedynie fioletowe przenikliwe ślepa go wyróżniają oraz sarkastyczny uśmieszek z rzadka znikający z jego pyska.
Charakter: Garść sarkazmu, szczypta złośliwości, spora dawka chamstwa i wychodzi nam mieszanka wybuchowa! Pod postacią SzUra.
Znaki Szczególne: Nienaturalny fioletowy kolor oczu i wyjątkowo trudny charakter.
Umiejętności: Wieczny cichy chód, umiejętność mistrzowskiego kłamania oraz wrodzony talent do wyprowadzania innych z równowagi nerwowej.
Choroby: Zdrowy
Wiek: 2 lata
Urodziny: Pora Chylących się Kłosów
Wysłany: 2012-04-18, 06:15   

Najpierw spojrzał na nią z niedowierzaniem. Potem się lekko skrzywił a na koniec uśmiechnął tajemniczo -Dobra... Skoro tak bardzo chcesz być kulą u nogi to proszę bardzo- Odparł nieuprzejmie. Tak to prawda, wadera nie wyglądała na tak przydatną w polowaniu jak szary basior. Bardziej na taką która by tylko przeszkadzała. Ale kto wie? Może i w niej siedzi jakaś ukryta siła? Po za tym z tym łysiejącym ogonem wyglądała nader interesująco. Ciekawe co jej się stało? Współpraca zbliża do siebie. A przy polowanku we dwójkę współpraca jest nieunikniona. Może podczas szalonego biegu za pożywieniem ujawni mu swe sekrety? Wilczyca wyglądała na bardzo skrytą w sobie oraz inteligentną. Przynajmniej takie pierwsze wrażenie zrobiła na białasie. -Hmm... To na pewno będzie ciekawe- Pomyślał co rusz zerkając na nią przenikliwie. Miał nadzieje, że po tej chamskiej z jego strony odpowiedzi nie zrezygnuje z wspólnej wyprawy po żarło.
_________________

    xxxxxxxCause all of the stars have faded away
    Just try not to worry, you'll see them some day.


Szlachetny Urok ~ Wszystko, czym jestem, to rozum i natura.
Jestem duchem wolnym, samotnikiem, wataha nie jest mi potrzebna do szczęścia.
Porę Chylących się Kłosów miałem okazję ujrzeć już dwa razy.


    "Cham nawet jak się przystroi w piórka, zawsze chamem zostanie."


Urodziłeś się w chlewie, mieszkaj w chlewie,
urodziłeś się w gnieździe, mieszkaj w gnieździe.
Ale jak świnia wdrapie się do gniazda, to jej skrzydła od tego nie wyrosną.

Towarzysze: Szklana Melodia, Cinderella, White Soul,
Bliscy sercu:
Ukochana:
Potomkowie:


xxxxxxxxxxxxJeśli cel przyświeca, sposób musi się znaleźć.


 
     
Corvaleur 
Medyk



HP: 100
Choroby: brak
Wiek: ok 4
Urodziny: Pora Kwitnącej Wiśni
Wysłany: 2012-04-27, 13:51   
   Tytuły: Questgiver || Autor opisów watah '12


Medyczka nie wyglądała jakby słowa basiora w jakikolwiek sposób nią poruszyły bądź zirytowały. Sprawiała wręcz dość mylne wrażenie, iż określenie jakim obdarował ją Szurek jej odpowiadało. W istocie jednak było jej wszystko jedno jeśli tylko pomysł polowania wciąż pozostawał aktualny. Choć jej ciało było w ewidentny sposób wyniszczone, wadera wciąż była pełna energii i wigoru, bo niby jakże by inaczej? Wszak miała dopiero cztery wiosny na karku i wciąż chciała korzystać z życia, a by to osiągnąć należy w miarę regularnie przyjmować pożywienie czyż nie? Już pomijając fakt, iż sama pogoń za leśną zwierzyną i moment zabójstwa w jakiś mało zrozumiały sposób ją podniecał. Być może miało to coś wspólnego z instynktem, który w taki czy inny sposób lubił się objawiać, ale ostatecznie wadera nigdy nie poświęcała zbyt wiele czasu by nad tym kontemplować.
Zamiast tego zdecydowanie bardziej wolała działać, nie zastanawiając się nad konsekwencjami, tak jak teraz. I cóż, że mogła nie przeżyć, lub otrzymać głębokie rany, które zwykle paprają się w bardzo nieprzyjemny dla oka sposób? Liczyła się ta chwila, a nie to co nastąpi potem. Zresztą, ostatecznie miała ze sobą dwóch basiorów do obrony, z czego jeden wydał jej się całkiem sympatyczny.
Corvaleur mimowolnie zerknęła w jego kierunku z iskierką nadziei kryjącą się w bursztynowych ślepiach, lecz to co ujrzała bynajmniej jej nie pocieszyło. Ragnar w niewyjaśnionych okolicznościach odpłynął w objęciach Morfeusza, pozostawiając Corvaleur samą sobie. Pięknie. Po prostu cudownie. Księżycowa zamachnęła ogonem zastanawiając się czy będzie w stanie wybudzić go z tego zadziwiającego letargu. Z drugiej strony ta umiejętność niektórych wilków do zasypiania w najmniej odpowiednim do tego momencie zawsze ją zadziwiała. Jak można stracić przytomność, gdy obok ciebie stoją dwa, niemal obce stworzenia. Czyżby Ragnar sądził, że medyczka jako istota należąca do jego stada, zajmie się nim jak dzieckiem i odniesie w bezpieczne miejsce? Wadera prychnęła z lekką irytacją, choć sytuacja bawiła ją jednocześnie. Nachyliła się nad basiorem marszcząc nos.
-BU! Śpiochu!- Krzyknęła wilkowi prosto do ucha, jednak nie dało to pożądanych rezultatów. - Czyżby nagle zmienił zdanie?
Słowa zwieńczone nutką sarkazmu pojawiły się same na języku wadery, a ta wypuściła je niczym strzały z łuku bez najmniejszej chwili wahania. Szczęście, że nie palneła czegoś od rzeczy, a strzała najwyraźniej trafiła w zamierzony cel. Ragnar chcąc czy nie chcąc zrezygnował nie dając znaku życia.
- Nie jestem specjalistą, a jednak wydaje mi się, że to on będzie dla nas większą kulą u nogi, jeśli zabierzemy go ze sobą - Kąciki pyska wadery niosły się nieznacznie ku górze. - Idziemy?
Zerknęła na Szurka ciekawa jego reakcji na nagłe odpłynięcie Ragnara. Swoją drogą może on się tutaj czegoś nawąchał? Brązowa rozejrzała się uważnie szukając w pobliżu roślin, które byłyby w stanie swym zapachem uśpić dorosłego basiora.
_________________
Wiek zmienia się z każdym dniem, kto by liczył
Rodzina Felicyta i Perpetua dwie siostry, które pozostaną w pamięci . memento mori
_______Dastan i Ragnar więź silniejsza niż krew
Partner pozostaje w ukryciu, tak jest wygodniej brak /Ex Naazir
Przyjaciele są tam gdzie ich potrzebują
Wrogowie , którym brak godności. Tak moja droga, o wilku mowa 1.


Qui n'a plus qu'un moment a vivre, N'a plus rien a dissimuler
Kto ma przed sobą tylko chwilę, nie musi udawać
 
     
Szlachetny Urok 
Samotnik
Pan Gąsior



Partner: Odważysz się?
HP: 100
Wygląd: Zwyczajny białas jakich wielu na świecie. Jedynie fioletowe przenikliwe ślepa go wyróżniają oraz sarkastyczny uśmieszek z rzadka znikający z jego pyska.
Charakter: Garść sarkazmu, szczypta złośliwości, spora dawka chamstwa i wychodzi nam mieszanka wybuchowa! Pod postacią SzUra.
Znaki Szczególne: Nienaturalny fioletowy kolor oczu i wyjątkowo trudny charakter.
Umiejętności: Wieczny cichy chód, umiejętność mistrzowskiego kłamania oraz wrodzony talent do wyprowadzania innych z równowagi nerwowej.
Choroby: Zdrowy
Wiek: 2 lata
Urodziny: Pora Chylących się Kłosów
Wysłany: 2012-06-26, 09:25   

Jego reakcja? Całkowite zaskoczenie ze szczyptą irytacji i rozbawienia. Tak to można było sobie podsumować. Przyglądał się szaremu olbrzymowi nie dowierzając w to, że jaśnie pan w trakcje rozmowy z obcymi właśnie sobie zasnął. Osobiście sobie nigdy by nie wybaczył gdyby wpadł w taki stan w chwili gdy poznaje nowe osobniki. Intrygujące a zarazem nie zrozumiałe. Białas nigdy nie widział tak zdziwaczałego nawyku u nikogo innego. Nawet jego matka nie wyprawiała takich numerów. Podszedł do niego i szturchnął go raczej mało delikatnie kilka razy. Ragnar jednak nadal sobie drzemał i wyglądało na to, że nic nie jest wstanie w aktualnym czasie go obudzić. SzUrek zaczął intensywnie obmyślać jakiś niecny plan na wykorzystanie śpiocha. Może by go gdzieś podrzucić? Jakieś mało ogarnięte zwierze na pewno wzięło by go z daleka za padlinę. A to czy jego ofiara lekko go dziabnie za to i owo, naprawdę mało SzU obchodziło. Może szaruch wtedy by się wreszcie obudził?..... Mało prawdopodobne. Białas bynajmniej jednak nie miał ochoty wszamać sępa czy innego padlinożerce. Więc ten plan odpada. Przemknęło mu przez głowę wiele innych możliwości jednak żadna nie była na tyle logiczna i kusząca by tachać za sobą 60 kilogramowego tłuściocha. Mimo rozmiaru szarego i zapewne sporej siły teraz ów basior był bezużyteczny. SzUr nagle się roześmiał i spojrzał na towarzyszącą mu waderę -Wygląda na to, że on już odpadł. Więc będę musiał się z tobą męczyć podczas polowania- Odpowiedział dziwnie wesoło po czym zaczął iść przed siebie. Nagle zatrzymał się i znów zerknął na Corv -Panie chyba idą przodem prawda?- Jak na niego to była ogromna uprzejmość do wadery choć musiał się do niej zmusić. Biały był chamem z natury więc naprawdę ciężko można było u niego zaobserwować jakieś oznaki kultury czy taktu. A jeśli takowe się zdarzyły to na pewne były one wymuszone. Tak czy siak, Białas był z siebie w tym momencie niewiarygodne dumny, że zdobył się na takie słowa do byle jakiej wadery. Choć zapewne był to jednorazowy epizod i wadera już nic miłego nie usłyszy ob SzU. Biały basior uśmiechnął się do niej nieznacznie i kiwnął głową do przodu by ją zachęcić do wyznaczenia trasy na polowanie.
_________________

    xxxxxxxCause all of the stars have faded away
    Just try not to worry, you'll see them some day.


Szlachetny Urok ~ Wszystko, czym jestem, to rozum i natura.
Jestem duchem wolnym, samotnikiem, wataha nie jest mi potrzebna do szczęścia.
Porę Chylących się Kłosów miałem okazję ujrzeć już dwa razy.


    "Cham nawet jak się przystroi w piórka, zawsze chamem zostanie."


Urodziłeś się w chlewie, mieszkaj w chlewie,
urodziłeś się w gnieździe, mieszkaj w gnieździe.
Ale jak świnia wdrapie się do gniazda, to jej skrzydła od tego nie wyrosną.

Towarzysze: Szklana Melodia, Cinderella, White Soul,
Bliscy sercu:
Ukochana:
Potomkowie:


xxxxxxxxxxxxJeśli cel przyświeca, sposób musi się znaleźć.


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

We are not responsible for any content sent using
and/or included in the forum by users.

If your artwork has been stolen and you see it here,
contact with us and we will remove it!

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 11